Gol Płachety, błąd Puerto. Lechia 1:1 Śląsk

24.08.2019 (19:40) | Adam Osiński | fot. Paweł Lipnicki | skomentuj (7)
Nadal nie ma mocnych na Śląsk. Tym razem wrocławianie wywieźli punkt z trudnego terenu w Gdańsku. Do przerwy WKS prowadził po golu Przemysława Płachety, ale szybko po zmianie stron i błędzie Israela Puerto wyrównał Sławomir Peszko. Mimo wszystko to remis satysfakcjonujący, inicjatywa w końcówce należała bowiem go gospodarzy, a Rafał Wolski w doliczonym czasie trafił nawet w poprzeczkę.


 

Vitezslav Lavicka zaproponował w wyjściowej jedenastce dwie zmiany, ale obie w pełni uzasadnione. Do składu kosztem Michała Chrapka wrócił po pauzie za żółte kartki Krzysztof Mączyński, a kontuzjowanego Lubambo Musondę zastąpił na skrzydle Mateusz Cholewiak. Piotr Stokowiec nie mógł natomiast skorzystać z usług Artura Sobiecha, dlatego na szpicy ustawił Flavio Paixao.

Cholewiak rzucał się mocno w oczy, choć nie zawsze w pozytywnym sensie. Skrzydłowy, który zapewnił WKS-owi tydzień temu trzy punkty, miał spore problemy w obronie, a jego współpraca z Łukaszem Broziem mogła niepokoić. Lechia najgroźniejszy i najsilniejszy strzał do przerwy oddała po tym, jak Mladenović w prosty sposób ograł Cholewiaka i strzelił z bliska. Znów jednak Matus Putnocky pokazał, że nie ma takich piłek, których nie byłby w stanie w tym sezonie odbić. Cholewiak niebezpiecznie zgrywał też piłkę głową we własną strefę obronną, a potem koncentrację Putnockiego, tyle że po niechlujnym podaniu do tyłu nogą, sprawdzał też Broź.

Wiemy już, że Lechia strzelała na bramkę mocno. Śląsk nieco słabiej – ale precyzyjniej. Kilka minut przed przerwą Przemysław Płacheta idealnie posłał piłkę po ziemi sprzed pola karnego, a ta wturlała się do bramki przy słupku, po zasięgiem – chyba nieco zasłoniętego – Dusana Kuciaka. Wielki wkład w tego gola mieli właśnie Broź, który wyłuskał piłkę wślizgiem, i Cholewiak, który w tej sytuacji asystował. A między nimi dobrze podawał jeszcze Łabojko.

Drugą połowę Śląsk zaczął od mocnego – dosłownie – uderzenia, ale Dusan Kuciak zdołał odbić strzał z rzutu wolnego Mączyńskiego. Chwilę później jego vis-à-vis nie miał szans na skuteczną interwencję i wyciągał piłkę z siatki. Israel Puerto niedokładnym podaniem rozpoczął grę i lechiści wyszli z kontrą trzech na trzech. Sławomir Peszko w stylu Cholewiaka sprzed tygodnia złamał akcję do środka, Golla i Mączyński nie zdążyli z blokiem i wrocławianie musieli zacząć grę od środka.

Inicjatywa już do końca meczu należała do piłkarzy Piotra Stokowca, ale Matus Putnocky nie miał wiele do roboty. Dwukrotnie bramkarza WKS-u uratowała poprzeczka. Najpierw przewrotką trafił w nią z bliska Flavio (źle zachował się chwilę wcześniej Łabojko), a w doliczonym czasie gry bombę posłał Rafał Wolski.

Ze strony Śląska groźnie było tylko po strzale Picha. Żaden ze stałych fragmentów gry nie był w tym spotkaniu zagrożeniem dla rywala, a do żadnej sytuacji nie doszedł też Daniel Szczepan, który już po godzinie gry zmienił Erika Exposito. W końcówce pierwszy raz w tym sezonie wystąpił Mateusz Hołownia, który zmienił niezmordowanego Płachetę.

Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)

Strzelcy: Peszko 54 – Płacheta 37

Lechia Gdańsk: Kuciak – Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenovic, Łukasik, Lipski (46 Wolski), Kubicki, Peszko (83 Gajos), Haraslin (78 Udovicić), F. Paixao

Śląsk: Putnocky – Broź, Golla, Puerto, Stiglec, Mączyński, Łabojko, Cholewiak (85 Chrapek), Pich, Płacheta (89 Hołownia), Exposito (60 Szczepan)

Żółte kartki: Kubicki, Flavio, Peszko, Fila – Mączyński
Sędziował: Tomasz Musiał
Widzów: 13 691

KOMENTARZE
~FC Nowa Ruda(2019-08-25 02:38:10)
Mecz zakończony remisem, w sumie nawet spoko w kontekście zgody z Lechią. Generalnie był to naprawdę ciekawy mecz i obie strony zasłużyły na przynajmniej punkt.

@Imperator hallo, @kibol : co do napastników, ważne że przynajmniej reszta strzela gole. A Szczepan czy Exposito muszą się wreszcie przełamać. Ten pierwszy w Jastrzębiu grał naprawdę fajnie, więc może ten moment nadejdzie? Miejmy taką nadzieję.
~kibol(2019-08-24 22:57:32)
Podbijam temat - brak 9, takiej klasycznej 9 - gdyby była, to z łatwością dobiłby strzały Picha i Mączyńskiego, konkretna 9 czekająca na podania, dobitki, okazje, kiwająca obrońców i strzelająca gole. Raz jeszcze powtarzam mogliśmy mieć Lopesa, a wzięli Exposito, mogliśmy mieć Romana, a wzięli Musondę, teraz powinni wystawić ogłoszenie - zamienię 2 za 1. Poczekamy i zobaczymy, jak Lavicka wkomponuje Żivulicia i Markovicia, może będzie po reprezentacji "transformers" ;)
~Redakcja(2019-08-24 21:38:13)
@Max błąd się wkradł :)
fiume76(2019-08-24 21:34:46)
To był bardzo dobry mecz. Popełnił błąd, który inni mogli jeszcze naprawić. To był bardzo dobry mecz Puerto. Na świetnym poziomie zagrali też Pich i Płacheta. Dołączam się do kolegi: nie mamy napastnika!!! Carlitos chce odejść z Legii, pasowałby jak ulał do nas.
~Max(2019-08-24 21:26:38)
W składzie tej relacji jest Celeban. Czy ja coś przeoczyłem?
~Imperator hallo(2019-08-24 20:43:53)
Hallo!! Nie mamy napastnika!!!
~jzw(2019-08-24 20:05:58)
Brawo jest remis w Gdańsku. II poł. była słaba w wykonaniu WKS ale gra się tak jak przeciwnik pozwala. Lechia zagrała najlepszy mecz w tym sezonie. Ten 1 pkt. należy szanować, Z tydzień kolejny mecz prawdy. Hej Śląsk!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane