Co słychać u rywala?

22.08.2019 (16:57) | Claudia Haor | skomentuj (3)
Lechia Gdańsk ma za sobą dopiero jedno zwycięstwo w tym sezonie. Ostatnio zaskakująco przegrała z beniaminkiem - Rakowem Częstochowa. Podopiecznie trenera Stokowca zmierzą się w nadchodzącej kolejce z liderem Ekstraklasy - Śląskiem Wrocław. Gdańszczanie potrzebują punktów, więc przyjacielski akcent spotkanie będzie miało tylko na trybunach.


 

Początek sezonu nie jest zbyt zadowalający dla gdańskiej Lechii. 6 punktów w pięciu meczach i 10. lokata w tabeli, to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Zespół prezentuje się przeciętnie i na razie rozczarowuje. Tym bardziej, że potencjału kadrowego, jakim dysponuje trener Stokowiec, mógłby pozazdrościć niejeden szkoleniowiec w Ekstraklasie. Wydawało się, że po odpadnięciu z kwalifikacji do Ligi Europy gdańszczanie złapią wiatr w żagle i zaczną punktować w lidze. Tymczasem od dwumeczu z Broendby minęło już sporo czasu, a Lechia ma za sobą jedno wymęczone zwycięstwo z Wisłą Płock (2:1). O ile remis z Jagiellonią Białystok (1:1) kibice mogą wybaczyć, to trudno im będzie zapomnieć o ostatniej ligowej potyczce. Gdańszczanie zostali pokonani przez Raków Częstochowa 1:2, a ich styl gry wołał o pomstę do nieba. Podopieczni trenera Stokowca jedynie fragmentami zyskiwali przewagę nad beniaminkiem, przegrali też walkę w środku pola.

Zdobywcy Pucharu Polski właśnie w tej strefie boiska mają paradoksalnie największy problem. Druga linia składa się z zawodników, którzy w teorii dają bardzo dużą jakość, na razie nie widać tego w grze Lechii. Szkoleniowiec gdańskiego zespołu musi znaleźć optymalne rozwiązanie, by balans zagościł właśnie w tej części boiska. Szczególnie, że Lechia z Łukasikiem, Kubickim lub Makowskim w środku pola, a wspomagana przez parę Wolski-Lipski może naprawdę wiele zyskać. Dokładając do tego mobilne skrzydła Lechia mogłaby w końcu zacząć punktować.

Impulsem dla drużyny z Trójmiasta na mecz ze Śląskiem ma być powrót na boisko Żarko Udovicicia. Lewy skrzydłowy wraca po dyskwalifikacji, którą ukarano go na cztery spotkania ligowe za faul na Janie Grzesiku podczas inauguracyjnego starcia Lechii z ŁKS-em Łódź. Jeśli trener Stokowiec zdecyduje się wystawić Serba w składzie, Śląsk będzie musiał bardzo pilnować tej strefy boiska.

Trudno wskazać faworyta na sobotni mecz przyjaźni. Patrząc tylko na tabelę i dorobek punktowy zdecydowaną przewagę ma Śląsk. Lechia zgromadziła ponad połowę mniej „oczek” niż WKS. Gdańszczanie mają jednak swoje atuty i z pewnością będą chcieli wymazać z pamięci kibiców wstydliwą porażkę z Rakowem. Możemy się spodziewać w Gdańsku bardzo ciekawego spotkania.

KOMENTARZE
~Andrew(2019-08-23 06:50:38)
Lechia to świetna drużyna, która nie mogła przełamać się na początku sezonu, lecz dalej groźna. W Gdańsku zapowiada się ciekawe widowisko a jeśli chcemy wywieźć 3 punkty to Lechię trzeba zaskoczyć znów taktycznie. Powodzenia!
kazo(2019-08-23 00:45:59)
Nie w tym sezonie!
3 pkt pojadą do Wrocławia
~Abm(2019-08-22 18:21:11)
Śląsk idealny na przełamanie?



Czy kara śmierci za defetyzm?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane