Puchar Polski w rękach Śląska Wrocław Blind Football!

04.05.2019 (16:54) | Claudia Haor | własne/t6nwp.pl | skomentuj (0)

Nowa sekcja, która niedawno powstała przy Śląsku Wrocław odniosła dziś wielki sukces. Mowa o drużynie blind footballowej WKS-u, która w emocjonującym, pełnym wielu zwrotów akcji meczu, pokonała blind footballistów Wisły Kraków, zdobywając Puchar Polski!


 

Przed godziną 11:00 przy ul. Kamiennogórskiej Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wygłosił mowę poprzedzającą otwarcie turnieju blind footballu. Wokół boiska należącego do Dolnośląskiego Ośrodka Specjalnego dla Niewidomych i Słabowidzących im. M. Grzegorzewskiej zaczęli gromadzić się kibice, a także wyjątkowi goście. Przybyłym widzom zaprezentowano sposób wykonywania rzutów karnych i nie tylko. Do wykonania “jedenastki” (a właściwie “szóstki”, bo punkt karny w blind footballu oddalony jest 6 metrów od bramki) zaproszony został sam Prezydent Jacek Sutryk. Szef Rady Miasta z opaską na oczach - zgodnie z zasadami - pomylił się jednak o centymetry i karnego nie wykorzystał. Jak się później okazało na kibiców czekało w tym meczu jeszcze wiele emocji związanych właśnie z rzutami karnymi.

Po udzieleniu ostatnich wskazówek taktycznych przez trenerów, piłkarze obu ekip wyszli na murawę. Całe wydarzenie nabrało jeszcze większej rangi, gdy zawodnicy oraz wszyscy zgromadzeni stanęli do odśpiewania hymnu narodowego. Na boisku zapadła całkowita cisza - jest to warunek konieczny, by blind footballiści mogli rozpocząć mecz specjalnie udźwiękowioną piłką.




W pierwszej połowie tego spotkania delikatną przewagę miał Śląsk. Kilka groźnych strzałów zza pola karnego oddał kapitan WKS-u Robert Mkrtchyan. Parę sytuacji mieli także goście, a bramkarza wrocławian mógł pokonać lider krakowskiej Wisły - Marcin Ryszka. Do przerwy wynik się jednak nie zmienił. W drugiej części meczu gra jeszcze bardziej nabrała tempa, a obie ekipy walczyły o każdą piłkę. Sędzia odgwizdał też sporo fauli, szczególnie po stronie Śląska. Trener gospodarzy ostrzegał swoich zawodników, ponieważ przepis mówi, że jeśli drużyna w trakcie jednej połowy dopuści się czterech fauli mamy do czynienia z tzw. faulem akumulowanym, którego następstwem jest rzut karny z punktu oddalonego od bramki o 8 metrów, tzw. karny przedłużony.

Ostatecznie w regulaminowym czasie gry żadna z drużyn nie zdołała postawić kropki nad i, co oznaczało, że zwycięzców wyłonią rzuty karne (nie są poprzedzane dogrywką). Po pierwszej serii rzutów karnych był remis 1:1. W każdej kolejnej serii, albo bramkarz wykazywał się dużym refleksem, albo któryś z wykonawców zwyczajnie się mylił. Wszystko zostało rozstrzygnięte dopiero w siódmej serii rzutów karnych. Wówczas Marcin Lubczyk pokonał z 6 metrów bramkarza Białej Gwiazdy. WKS znalazł się o krok od zwycięstwa. Zawodnik Wisły minimalnie przestrzelił i tym samym Śląsk Wrocław zdobył Puchar Polski w blind footballu! Kibice, zawodnicy oraz cały sztab szkoleniowy nie kryli radości.

O emocjach, jakie towarzyszyły blind footballistom Śląska opowiedział mi na gorąco po meczu kapitan zespołu WKS-u Robert Mkrtchyan:

Czuję się, jak najszczęśliwszy człowiek na świecie. Mamy naprawdę świetną drużynę. Dostaliśmy ogromnego kopa i wsparcie. Trenujemy już 9 lat, ale dopiero teraz dostaliśmy to czego nam brakowało, czyli zaplecze od Śląska Wrocław. Czuję jakbyśmy latali, jakby to był jakiś flying blind football! Przez pół roku przygotowywaliśmy się do tego turnieju, a cztery miesiące temu dowiedziałem się, że Śląsk weźmie nas pod swoje skrzydła. Przed meczem nie czułem stresu, raczej same pozytywne emocje. Po prostu nie mogłem się już doczekać dzisiejszego dnia. W decydującym momencie nie udało mi się jednak strzelić karnego. Przyznam szczerze, że miałem łzy w oczach, bo się bałem, że to przesądzi o wygranej Wisły. Na szczęście to my ostatecznie zwyciężyliśmy, jesteśmy posiadaczami Pucharu Polski, więc ten karny nie będzie mi się śnił po nocach. Myślę, że zrobiliśmy swoje i teraz każdy zacznie nas traktować poważnie. Chciałbym, żebyśmy byli przykładem dla osób niewidomych i słabowidzących.

Po zwycięskiej fecie wszyscy zawodnicy otrzymali medale, a Puchar Polski wręczył zawodnikom Śląska Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.



Jutro Śląsk Wrocław rozegra najważniejsze spotkanie w całym sezonie. Podopieczni trenera Lavicki, chcąc myśleć o pozostaniu w lidze, muszą pokonać Zagłębie Sosnowiec. Nawiązując do tego ile walki i charakteru pokazali dziś blind footballiści WKS-u ciśnie się na usta tylko jedno zdanie: PATRZCIE i uczcie się.

Drużynie Śląska Wrocław Blind Football gorąco gratulujemy i trzymamy kciuki za dalszy rozwój i sukcesy!

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane