Sebastian Bergier: Z drużyną jesteśmy jak rodzina

30.10.2017 (07:29) | Claudia Haor/mkierakowicz | własne | skomentuj (1)

Sebastian Bergier to aktualnie najlepszy strzelec rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów. W 13 spotkaniach młody piłkarz WKS-u trafił do siatki rywali już 14 razy. W sobotnim spotkaniu z Odrą Opole wygranym przez Śląsk 3:0, Bergier ponownie wpisał się na listę strzelców. Po meczu mieliśmy okazje zapytać, z czego wynika świetna forma drużyny prowadzonej przez Dariusza Sztylkę.


 

Jak oceniasz spotkanie z Odrą? Pierwsza połowa była nudna, dopiero w drugiej odpaliliście.

Nie mieliśmy pomysłu na grę w pierwszej połowie. Stworzyliśmy kilka sytuacji, ale nic z tego nie wynikało. Poza tym rywal dobrze ustawił się w obronie i ciężko było nam się przedrzeć. Na szczęście w drugiej części spotkania doszliśmy do siebie i wszystko rozwiązało się na naszą korzyść.

Mecz sędziowały panie. Czy robi to dla Ciebie różnicę, czy w skład sędziowski wchodzą mężczyźni, czy kobiety?

Jestem zadowolony z sędziowania. Co prawda czasem przydarzają się sędziny, które... :) I różnie to bywa. Ten mecz był dość łatwy. Obyło się bez kontrowersji, ale myślę, że lepiej jak zajmują się tym faceci.

Po 13. kolejkach masz na koncie 14 bramek. To jest niezwykle imponujący rezultat. Jesteś typową 9, ale, co ciekawe jeszcze do niedawna grałeś na pozycji nr 10.

Tak. Trener Horwat widział mnie na pozycji numer 10. Trener Sztylka, jednak zmodyfikował moją pozycję. Dużo bramek strzelałem, więc przesunął mnie do przodu. Jestem bardziej przydatny w ataku i tam robie swoje.

Jak porównasz waszą obecną formę z tą z zeszłego sezonu? Poprzednio zajmowaliście środek tabeli, natomiast teraz jesteście liderem.

Duża zasługa trenera. Gramy po prostu dobrą piłkę. Można to oglądać - widać, że funkcjonujemy bardzo dobrze, jako drużyna. Oby tak dalej.

Co jest receptą na zwycięstwa?

Mamy różne przemowy motywacyjne, które zagrzewają nas do walki. Poza tym jesteśmy praktycznie jak rodzina. Spędzamy razem bardzo dużo czasu i wszyscy ze sobą dobrze żyjemy.

Kto z pierwszego zespołu jest takim motywatorem. Kto w Was, w młodych zawodnikach chce wzbudzić chęć do walki, do agresywnej gry?

Na pewno Piotr Celeban i Mariusz Pawelec. To są takie osoby, które najwięcej pomagają, rozmawiają z nami często.

Miałeś już okazję zagrać kilkanaście meczów w III lidze. Czy uważasz, że jest duży przeskok z rozgrywek juniorskich do seniorów?

Na pewno podstawową kwestią jest fizyczność. Pod tym względem widać kolosalną różnicę między III ligą, a juniorami. Tym bardziej, jeśli się gra długą piłkę i napastnik jest osamotniony. Z reguły ci zawodnicy są po prostu doświadczeni, ponieważ grywali już w Ekstraklasie.

Czyje umiejętności z pierwszego zespołu najbardziej Ci imponują?

Myślę, że Marcina Robaka. To jest kluczowa postać w tym zespole. To akurat moja pozycja, więc przyglądam się ruchom tego zawodnika i później próbuję sam przenieść to grę.

Masz okazję potrenować z pierwszym zespołem?

Niestety nie, ale myślę, że niedługo przyjdzie taki czas.

Podczas zajęć trener Sztylka stawia bardziej na ćwiczenia siłowe czy technikę?

To jest zbilansowane. Przez dwa dni mamy treningi siłowe, jest wtedy dużo biegania. Ale są oczywiście także elementy piłkarskie. Czwartek, piątek dochodzi taktyka i wszystko się ze sobą łączy.

Pewnie możecie usłyszeć od trenera wiele rad, które oparte są na jego doświadczeniu wyniesionym z boiska.

Tak. Mamy rozmowy przed treningiem, po treningu. Udziela nam dużo wskazówek, choćby takich, jak zdrowo się odżywiać.

Jaki cel nakreśla sztab szkoleniowy? Jesteście teraz na pierwszym miejscu, więc pewnie w głowach pojawia się myśl, by stanąć do walki o najwyższe cele?

Z meczu na mecz to wszystko wynika. Na początku sezonu cel był taki, żeby się utrzymać w CLJ. Z biegiem czasu patrzymy jednak coraz wyżej. Chcemy zagrać w mistrzostwach Polski, ale jeszcze daleka droga.

Nie zwalniacie tempa, za wami 11 zwycięstw. Na pewno jesteście podekscytowani.

Cały sztab nam powtarza, że przed nami jeszcze dużo pracy, że to dopiero początek. Sprowadzają nas na ziemię. (śmiech)

Jaki jest Twój piłkarski idol?

Na pewno brazylijski Ronaldo. Teraz Cristiano Ronaldo i Zlatan Ibrahimović, ale też Luis Suarez (tylko nie gryź! - przyp. red.) - to są zawodnicy, których podziwiam.

Co trzeba zrobić, żebyś został na dłużej we Wrocławiu? Słyszeliśmy, że były już różne zaproszenia na testy z zagranicznych klubów.

Zobaczymy jak to się potoczy. Podchodzę to tego spokojnie.

zdjęcie: www.slaskwroclaw.pl

KOMENTARZE
Mitko(2017-11-24 16:39:16)
No, k...a, jeszcze nie zakontraktowany? Czekajcie dalej, to nie dość, że nie będziemy mieli zdolnego zawodnika, to jeszcze nas pogrąży grając w innej drużynie !
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane