Podsumowanie 7. kolejki Ekstraklasy

02.09.2019 (10:40) | Daniel Jakowicz | skomentuj (0)
Za nami 7. kolejka Ekstraklasy, która poprzedzała przerwę reprezentacyjną. Co najważniejsze – była to kolejna seria gier, po której na szczycie tabeli pozostaje Śląsk, przedłużając swoją serię bez porażki do dwunastu spotkań. Dwóch trenerów pożegnało się ze swoim stanowiskiem.


 

W meczu otwierającym kolejkę Arka Gdynia podejmowała Górnik Zabrze. Arkowcy po bramce Davita Skhitrladze odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a Gruzin strzelił gola w drugim meczu z rzędu. Na pewno pozytywnym impulsem dla piłkarzy Jacka Zielińskiego był też powrót czołowej postaci poprzedniego sezonu, czyli Marko Vejinovicia.

W drugim piątkowym spotkaniu Korona Kielce mierzyła się z Jagiellonią Białystok. Pomimo niezłej gry Korony, zwycięsko z tego spotkania wyszła Jaga po bramkach Ivana Runje i niezawodnego w tym sezonie Jesusa Imaza. Po tym spotkaniu włodarze Korony zakończyli współpracę z Gino Lettierim, który był szkoleniowcem drużyny z Kielc od ponad dwóch lat.

W sobotę kibice otrzymali trzy ciekawe mecze. W Płocku Wisła pokonała ŁKS 2:1 i wygrała swój drugi mecz w tym tygodniu pod wodzą Radosława Sobolewskiego. Zdecydowanym liderem na boisku był Dominik Furman, który świetnie wykonywał stałe fragmenty gry. Przy stanie 1:1 Łukasz Sekulski mógł wyprowadzić zespół ŁKS-u na prowadzenie i strzelić swoją drugą bramkę tego dnia, ale więcej klarownych sytuacji stworzyli sobie płocczanie. W konsekwencjie0 w 75 minucie meczu wynik spotkania ustali płaskim strzałem przy słupku Giorgi Merebashvili.

Następnie aktualny mistrz Polski zmierzył się w Gliwicach z Lechią Gdańsk. Piłkarze Piotra Stokowca często decydowali się na strzały z daleka, co okazało się trafionym rozwiązaniem. W drugiej połowie najpierw drogę do bramki Placha znalazł Sławomir Peszko, następnie po kontrze i strzale Sobiecha w słupek, na listę strzelców wpisał się powracający do składu Zarko Udovicic. Dla Piasta jedyną bramkę z rzutu karnego, po niefortunnej próbie wybicia piłki głową Michała Nalepy, strzelił Jorge Felix.

Jednak najciekawsze widowisko mogli obejrzeć kibice w Krakowie, gdzie Wisła "rozstrzelała" Zagłębie Lubin. Najjaśniejszą postacią tego meczu był Paweł Brożek, który wydaje się nie przejmować metryką. Doświadczony napastnik strzelił w tym meczu dwie bramki, co plasuje go z pięcioma trafieniami na drugim miejscu wśród najlepszych strzelców po 7. kolejce, tuż za Imazem (siedem bramek). Wisła Kraków ostatecznie zwyciężyła 4:2, a trener Zagłębia Ben Van Dael stał się drugim trenerem po tej serii spotkań, który pożegnał się ze stanowiskiem.

Niedzielne spotkania rozpoczął pojedynek na szczycie. Śląsk przy wsparciu niemal 25000 widzów zremisował z Pogonią Szczecin 1:1. Wrocławianie wyszli na prowadzenie już w 4 minucie po strzale Picha, a Pogoń odpowiedziała niecałe dwadzieścia minut później pięknym uderzeniem Adama Buksy. Śląsk tym samym pozostał na fotelu lidera i przedłużył serię bez porażki do dwunastu spotkań. Więcej o tym meczu przeczytacie TUTAJ.

Lech Poznań uległ na swoim stadionie ekipie Michała Probierza 1:2. Bramki dla Cracovii strzelili Cornel Rapa i nowy nabytek krakowian Pelle van Amersfoort. Mecz stał jednak pod znakiem nieskuteczności obu ekip. Po kilka dogodnych sytuacji zmarnowali - Wdowiak po stronie Cracovii i Gytkjaer po stronie Lecha. Lechici mogą mówić o sporym pechu, gdy Jóźwiak uderzał w słupek lub gdy Joao Amaral z rzutu wolnego obił poprzeczkę Peskovici. Ostatecznie w 88 minucie, dwie minuty po pojawieniu się na boisku, jedyną bramkę dla Lecha precyzyjnym strzałem przy słupku zdobył Paweł Tomczyk. W ostatnich minutach stuprocentowej sytuacji na dobicie poznanian nie wykorzystał van Amersfoort.

W ostatnim meczu kolejki kibice Legii Warszawa zobaczyli "Niezgoda Show" w meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa. Już po dziesięciu minutach napastnik zdążył strzelić dwie bramki i praktycznie zamknął mecz. Najpierw pięknie uderzył głową pod dośrodkowaniu Vesovicia, a kilka minut później, pomimo obecności obrońców, świetnie przymierzył po podaniu młodego Michała Karbownika. W drugiej połowie dołożył trafienie z rzutu karnego po faulu na Luquinasie, tym samym kompletując hattricka. W doliczonym czasie gry honorową bramkę dla Rakowa zdobył Tomas Petrasek.


Arka Gdynia – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Skhirtladze 55

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
Ivan Runje 43, Jesús Imaz 58

Wisła Płock - ŁKS Łódź 2:1 (1:1)
Grzegorz Kuświk 3, Giorgi Merebaszwili 75 - Łukasz Sekulski 18

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 1:2 (0:0)
Jorge Felix 87 (k) - Sławomir Peszko 55, Žarko Udovičić 69

Wisła Kraków – Zagłębie Lubin 4:2 (2:2)
Michał Mak 19, Paweł Brożek 23, 84, Kamil Wojtkowski 58 – Sasa Zivec 27, Sasa Balić 37

Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 1:1 (1:1)
Robert Pich 4 - Adam Buksa 22

Lech Poznań - Cracovia 2:1 (0:1)
Paweł Tomczyk 88 - Cornel Rapa 27, Pelle van Amersfoort 68

Legia Warszawa – Raków Częstochowa 3:1 (2:0)
Jarosław Niezgoda 5, 10, 52 – Tomas Petrasek 90+3

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane