Mecz przyjaźni

24.08.2019 (09:35) | Dominik Szpik | fot. Paweł Kot | skomentuj (7)
Nic tak nie cieszy kibiców, jak spotkanie na stadionie z przyjacielem. Tym razem wrocławianie musieli udać się aż do Trójmiasta, aby w atmosferze kibicowskiego święta obejrzeć mecz pomiędzy Śląskiem a Lechią Gdańsk. Na trybunach z pewnością będzie wspaniała atmosfera, ale czy taka sama będzie na boisku? Raczej nie.


 

Śląsk i Lechia to drużyny z zupełnie przeciwległych biegunów, patrząc na tabelę poprzedniego sezonu. Podczas gdy WKS rozpaczliwie walczył o utrzymanie, Lechia w podobny sposób walczyła o mistrzostwo. Niestety dla gdańszczan tempo rozgrywek okazało się zbyt intensywne i w decydującej fazie na siedem meczów zdobyli tylko 7 punktów. Zła forma w lidze nie wzięła się też bez powodu. Lechia, do samego końca grała w rozgrywkach o Puchar Polski i 2 maja na Stadionie Narodowym zawodnicy Piotra Stokowca pokonując Jagiellonię, zdobyli trofeum.

Nowy sezon dla Lechii nie zaczął się jednak zbyt optymistycznie. Po pięciu kolejkach biało-zieloni uzbierali zaledwie sześć punktów, tracąc je między innymi w meczach z beniaminkami. Do tego dochodzi jeszcze szybkie odpadnięcie z kwalifikacji do europejskich pucharów po dwumeczu z Brøndby IF, w którym Lechia nie była bez szans, szczególnie po meczu w Gdańsku. Teraz trzeba skupić się na lidze i zacząć zbierać punkty, bo ligowa czołówka ucieka i z meczu na mecz będzie coraz trudniej.

- Wiemy, że szczęście jest z nami od początku sezonu, ale każdy z nas daje z siebie wszystko od początku do końca. My się cieszymy, bo były mecze, w których nie byliśmy lepszą drużyną, a mimo wszystko wygrywaliśmy. Uczulam moich zawodników, by trzymali się zaleceń taktycznych i organizacji gry - mówił na konferencji przedmeczowej trener Lavicka. Czeski szkoleniowiec bardzo dobrze zlokalizował problemy, które miał Śląsk w poprzednich latach i od razu zaczął je niwelować. Dobrym przykładem jest przegrywanie meczów po tym, jak pierwsi tracimy bramkę. Problem z mentalnością zawodników było widać na kilometr. Zawsze po straconej bramce głowy w dół i rozpaczliwie bronienie, żeby tylko nie dostać więcej. Teraz tego nie ma. Teraz jest wiara w zwycięstwo do ostatniej minuty. Tak jak w ostatnim meczu z Cracovią. Wiele wskazywało, że spotkanie zakończy się remisem, lecz odpowiedzialność na swoje barki wziął Cholewiak i zapewnił wrocławianom zwycięstwo. Szczęście mamy, ale szczęściu trzeba też dopomóc i Śląskowi się to udaje całkiem nieźle.
Z Lechią powalczymy nie tylko o trzy punkty, ale też o utrzymanie pozycji lidera. Śląsk na razie w ligowej tabeli idzie łeb w łeb z Pogonią Szczecin i jeśli wszystko dobrze pójdzie, to za tydzień we Wrocławiu zobaczymy mecz dwóch najlepszych drużyn PKO Ekstraklasy. Gdańszczanie co prawda nie położą się przed Śląskiem i nie oddadzą zwycięstwa za darmo. Do gry wraca między innymi Zarko Udovicić, który ma rozwiązać problem ze skrzydłowymi. Ponadto wątpliwy jest występ Artura Sobiecha, który z powodów zdrowotnych być może będzie musiał odpuścić ten mecz.

Do składu wrocławian wraca kapitan Krzysztof Mączyński po zawieszeniu za cztery żółte kartki. Cały czas czekamy na powrót do zdrowia Mateusza Radeckiego, który jest bardzo blisko pełnego treningu, lecz musi jeszcze popracować indywidualnie. Przeciąga się natomiast sprawa Diego Zivulicia i certyfikatu uprawniającego go do gry, którego nie chce wydać jego poprzedni klub Pafos FC. Jak pisze Michał Guz w Przeglądzie Sportowym, w sprawie interweniowała już nawet FIFA i nakazała wydanie dokumentu przez cypryjską federację najpóźniej do 28 sierpnia. Wynika z tego, że w Gdańsku Zivulicia jeszcze nie zobaczymy, ale są duże szanse na występ przeciwko Pogoni. Waży się jeszcze sprawa Filipa Markovicia, który negocjuje właśnie indywidualny kontrakt ze Śląskiem. Trener Lavicka wydał zgodę na transfer i kwestią dni jest oficjalne ogłoszenie nowego zawodnika WKS-u. Poza wyżej wymienionymi piłkarzami, wszyscy są gotowi do gry i do dyspozycji trenera.

Śląsk z Lechią rozegrali między sobą łącznie okrągłe 50 ligowych spotkań. Aż 23 z nich to wygrane wrocławian, 16 to remisy, a 11 to zwycięstwa Lechii.

Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław sobota godz. 17:30

KOMENTARZE
~Kibol(2019-08-26 13:32:52)
@KaKa Popieram mamy w ekstraklasie i w ogóle w polskich ligach futbol fizyczny, a nie techniczny. Przed meczem pisałem, że Augustyn rozwali skrzydłowych jak Klimale z Jagi. Cholewiak raz to okiwał na szybkości, to potem się z nim zderzył Augustyn i już Cholewiak grał bojazliwie przeciw niemu. Ci którzy piszą o Musonda rozsmieszaja mnie raz by go okiwal, a potem zniesliby czarny wiatr z boiska i pauza do końca sezonu. Lavicka to wiedział i wolał powołać się na kontuzje i wystawić Cholewiaka, ja typowalem na ten mecz walkę na skrzydle Picha z Augustynem, a Cholewiak na 10. Masz rację potrzebujemy mocnego, wysokiego, grającego fizycznie napastnika, bo skrzydła mamy szybkie i tylko wygrać pozycję, przesunąć obrońcę w polu karnym i zapakować wrzucaną piłkę do bramki, tak jak czasem udawało się to główką Celebanowi. Szkoda, że Celik ma już swoje lata, może złapie formę, jak Brożek albo Puerto jednak zagra w stylu Kaza.
~KaKa(2019-08-26 11:12:16)
Obserwowałem Exposito w ostatnim meczu. Z poziomu trybun wygląda to tragicznie. Zagubiony, ospały, słaby fizycznie. W naszej lidze napastnik musi być bardziej jak Rooney niż jak Peter Crouch. Obrońcy przestawiają naszego Despacito jak dzieciaka, nie ma bajecznej techniki czy szybkości, a prezencję na boisku zagubionego juniora. Wstawmy do składu Kacpra Głowieńkowskiego. Jak ktoś wrzuca 10 goli w 3 meczach, to potencjał musi mieć. W innych ligach dzieciaki w jego wieku grają w lidze i nikt nie pęka...
~Siefa cos tam(2019-08-24 19:26:49)
No wiesz, jakiś się nie udało.
Co prawda jak zawsze strzelamy, tracimy i gonimy. Teraz nie dogoniliśmy, ale na przełamanie?
Ty chyba już jesteś pijany albo jakiś z innego klubu już się wbiles.I krecia robote robisz
~kibol(2019-08-24 17:01:14)
Po meczu Craxa-Arka - jeden wniosek się nasuwa - a mogliśmy mieć Rafaela Lopesa zamiast Exposito… oraz dobrze, że mamy w bramce najlepszego bramkarza w ekstraklasie.
~kibol(2019-08-24 15:25:41)
Analizuje nasz skład i dalsze możliwe szanse na wygrane i wciąż wychodzi mi, że nie ma kto u nas strzelać, w sensie brak typowego napastnika - "gwiazdy" - takiego lisa pola karnego, któremu wrzucaliby ze skrzydeł nasze "strusie pędziwiatry", a on zamieniałby to na gole, albo wchodząc w obszar 16 stwarzał poważną przewagę i zagrożenie dla bramki przeciwnika. Szkoda, że Sztylka i sztab trenerski uznał, że koniec transferów w tym okienku, ale może wypożyczyliby Carlitosa z Legi, gdyby nie udało się go im sprzedać, grać i tak mu Vuko nie pozwoli, a Carlitos chce koniecznie grać i to w Europie, raczej na żadną silniejszą od polskiej ligi liczyć nie może, a na ławce rezerwowych bez gry, jego wartość rynkowa spada - obecnie odstępne to 400 tys. euro, ciekawe ile chce pensji ? Rozumiem też sztab trenerski Śląska, ci co są muszą się zgrać, nauczyć taktyki, rozwinąć i pokazać, co są warci, ale... no właśnie, przydałoby się wzmocnienie w ataku takie na już, od 1', a nie za 2 miesiące. No przecież ktoś musi strzelać te gole dla Śląska, a ile razy można liczyć na gol życia pomocników, czy też obrońców ? Czekam na wygraną w Gdańsku i wierzę, że po przerwie na reprezentację Śląsk wyjdzie już z typową, solidną 9 i konkretną 10 - może Markovic odpali i ku zaskoczeniu wielu (moim też) Exposito obudzi się, a Musonda, Płacheta wstrzelą się, Pich i Cholewiak będą kontynuować "złotą serię". Sukces jest nam potrzebny, jak powietrze.
~kibol(2019-08-24 14:59:53)
Ciekawy wywiad z Lavicką - http://weszlo.com/2019/08/24/szukam-kontrowersji-skupiam-sie-swojej-robocie/ Czy jest szansa na zaproszenie pierwszego trenera wraz z drugim trenerem Śląska do następnego odcinak w Browarze Prost ? Mógłby zostać zaproszony na po Lechii, przed Pogonią, akurat wypadła by przerwa na reprezentację, 1/6 meczy rozegranych, pewne wnioski, mam nadzieję, że cele dla Śląska wciąż jako lidera. Spróbujcie - tłumacza czeskiego znajdziecie bez problemu we Wrocławiu, a i sam trener mówi dość zrozumiale, bez tłumacza.
~ŚiefcaDefetysmu(2019-08-24 14:56:04)
To zgodnie z tradycją z lat poprzednich ślunsk na przełamanie
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane