Polczyk: Ten zespół ma siłę i charakter

09.07.2019 (10:45) | Daniel Żuliński / Marcin Polański | skomentuj (4)
Zgrupowanie w Słoweńskiej Rogli, powoli dobiega końca. Zawodnicy Śląska mocno przepracowali ten okres. Trener Lavicka na każdym kroku podkreśla zaangażowanie piłkarzy. My jednak postanowiliśmy zbadać, temat przygotowania fizycznego Trójkolorowych. Przepytaliśmy człowieka o którym bardzo mało się mówi, a który w sztabie Śląska odgrywa bardzo ważną rolę. Naszym rozmówcą był Michał Polczyk, trener od przygotowania fizycznego.


 

Za nami 3/4 obozu w Rogli. Góry to idealne miejsce aby dobrze przygotować zespół pod względem kondycyjnym?
MP: Zdecydowanie. Jesteśmy na wysokości 1500 m.n.p.m.
Pracujemy tutaj w warunkach hipoksji. Hipoksja polega na tym, że ze względu na obniżone ciśnienie, powietrze staje się rzadsze, a to z kolei wywołuje w organizmie szereg procesów adaptacyjnych prowadzących m.in. do wzmożonej produkcji czerwonych krwinek. Dzięki temu efektowi po zejściu z gór, lepiej transportujemy tlen, który jest niezbędny podczas produkcji energii oraz odpoczynku pomiędzy dynamicznymi fragmentami gry. Upraszczając, pobyt w takich warunkach ma przełożyć się na większą wytrzymałość po powrocie do Wrocławia.

Czy przez to musiał Pan specjalnie dobierać ćwiczenia i obciążenia dla zawodników?
Oczywiście. Treningi wytrzymałościowe są zindywidualizowane na podstawie wyników badań, a także uwzględnienia faktu, że znajdujemy się na znacznej wysokości. W warunkach tych zawodnikom oddycha się trudniej, potrzebują więcej czasu na odpoczynek, a sam wysiłek subiektywnie odbierany przez nich jest jako cięższy. Musimy zaznaczyć jednak, że zawodnicy byli przygotowywani we Wrocławiu, już z myślą o tego typu warunkach. Na początku zgrupowania było troszkę widać, że odczuwają skutki hipoksji wysokościowej, jednak po kilku dniach zaadoptowali się do panujących tutaj warunków. Nawet w ostatnich treningach udało nam się podnieść intensywność ćwiczeń interwałowych.

Jest Pan mówiąc krótko, zadowolony z warunków treningowych?
Jak najbardziej. Warunki mamy świetne. Raz, wysokość na której się znajdujemy. Dwa, świetne boiska. Trzy, to co mnie bardzo interesowało podczas wyboru miejsca obozu, dwie siłownie o wysokim standardzie, oraz duża hala którą mamy do dyspozycji.

Na treningach widać duże zaangażowanie piłkarzy. Jest to spowodowane tym, że po prostu jest z czego „depnąć”?
Myślę, że wynika to głównie z faktu dobrze przepracowanego okresu w przerwie pomiędzy rozgrywkami, przez samych piłkarzy. Wyniki po ich powrocie były bardzo dobre. Badania pokazały, że podeszli oni bardzo profesjonalnie do swoich zadań już od samego początku przygotowań. Myślę, że fakt rywalizacji w zespole też jest ważnym czynnikiem. Mamy szeroką kadrę, w której każdy z zawodników ma konkurenta na swoją pozycję. To dodatkowo ich motywuje. Wierzę, że to w połączeniu z całą pozostałą pracą wykonywaną przez sztab trenerski oraz medyczny, powinno przynieść wymierny skutek.

Jak ważne jest indywidualne monitorowanie każdego piłkarza?
Bardzo ważne. Na początku każdego okresu przygotowawczego mamy badania wydolnościowe oraz siłowe. Do tego dysponujemy nowoczesną technologią, na przykład w postaci nadajników GPS, dzięki którym kontrolujemy intensywność treningu, także stricte piłkarskiego. Wiadomo, że łatwiej kontroluje się parametry fizjologiczne i mechaniczne w wyizolowanej jednostce treningowej jednak w dzisiejszej piłce już to nie wystarcza. Podczas typowych zajęć piłkarskich, bądź też meczów, każdy zawodnik jest monitorowany. Dzięki tym informacjom wiemy czy wykonał właściwą dla danego okresu pracę, czy potrzeba mu dodatkowych obciążeń lub konieczny jest odpoczynek. Każda uzyskana informacja jest ważna, gdyż pomaga w określeniu reakcji zawodnika na stosowane przez sztab trenerski bodźce treningowe. Ma to niezwykle istotne znaczenie, gdyż każdy z nas jest inny i wszyscy reagujemy nieco inaczej na różnego rodzaju wysiłek.

Jak ważna jest współpraca między Panem, sztabem medycznym, a trenerem Lavicką?
Bardzo ważna. Tak naprawdę ciągle konsultujemy plany na następne tygodnie. Aktualnie zaczynamy fazę bezpośredniego przygotowania startowego. Czyli szykujemy zawodników już bezpośrednio pod pierwszy mecz. Natomiast na bieżąco, w zależności od zbieranych przez nas danych z systemu GPS, badań, kontuzji, a także subiektywnego odczucia zmęczenia, te bodźce treningowe są zmieniane, dostosowywane do drużynowych i indywidualnych potrzeb. Trzeba także pamiętać, że Trener Lavicka ma za sobą bardzo długi staż w pracy trenerskiej, ponadto w sztabie pracują bardzo doświadczeni asystenci. Opinia każdego z nich w połączeniu z uzyskiwanymi obiektywnymi danymi pozwala wytyczyć nam kierunek dalszej pracy.

Dlaczego pytam. Chodzi mi o powrót zawodnika po urazie. Jak książkowo taki proces powinien wyglądać?
W pierwszej kolejności zawsze zawodnik jest pod opieką sztabu medycznego. Lekarze diagnozują uraz, a w następnej kolejności konsultują to z fizjoterapeutami. Fizjoterapeuci doprowadzają zawodnika do takiego stanu, aby mógł podjąć zajęcia ruchowe w postaci biegania, bądź pracy na siłowni. Jeżeli zawodnik jest już na tym etapie, to trafia do mnie, a po serii treningów stopniowo jest wprowadzany do zajęć z zespołem. Polega to na tym, że zawodnik wykonuje część zadać z zespołem podczas zajęć piłkarskich, a część ze mną pod kątem wytrzymałościowym oraz siłowo-szybkościowym. Wprowadzanie zawodnika do zespołu w dużej mierze zależy od filozofii trenera. Niektórzy trenerzy wolą żeby zawodnik wracał do zespołu gdy będzie gotowy na 100% do wykonywania wszystkich zadań. Trener Lavicka jednak woli, gdy zawodnik szybciej zaczyna uczestniczyć w niektórych bezpiecznych dla niego fragmentach treningu, dzięki czemu może spędzać więcej czasu z kolegami. Ma to niewątpliwie bardzo pozytywne znaczenie psychiczne. Ja także uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie.

Na jakim etapie powrotu na boisko jest Israel Puerto?
Israel aktualnie jest pod opieką naszych fizjoterapeutów ale już w przyszłym tygodniu ma rozpocząć treningi ze mną. Będzie to praca stopniowa, progresywna , która ma pozwolić mu wejść na pełne obroty. Zobaczmy jak będzie reagował na te nowe, cięższe bodźce, także trudno w tej chwili ustalić dokładną datę jego powrotu na boisko.

Wiadomo już coś więcej o urazach Krzysztofa Mączyńskiego i Mateusza Radeckiego?
W przypadku Krzyśka, najprawdopodobniej skończyło się tylko na strachu i dołączy on za chwilę do zespołu. Z kolei w przypadku Mateusza, potrzebne są dodatkowe badania oraz konsultacje, tak aby mieć pewność co do jego stanu.

Rozmawialiśmy z Mateuszem Cholewiakiem i on stwierdził, że czuje się bardzo dobrze przygotowany fizycznie. Pana chyba cieszą takie słowa?
To dobra informacja. Ja cały czas rozmawiam z zawodnikami, tak aby wiedzieć czego w danym momencie im potrzeba. Takie informacje mam. Teraz dzięki tym informacjom oraz danym wynikającym z kontroli treningu wejdziemy w większym stopniu w fazę indywidualnych treningów motorycznych. Takie podejście bardzo wpisuje się w filozofię trenera Lavicki. Trening w mniejszych grupach jest bardziej efektywny. Wracając do meritum pytania, czy jest to miłe, że piłkarze dobrze czują się fizycznie, odpowiem troszkę inaczej. W okresie przygotowawczym uznaję za nie do końca właściwe, gdy piłkarze za dobrze wyglądają. W tym czasie powinni być lekko przygaszeni, co z resztą chyba było widać podczas ostatniego sparingu. Nogi były cięższe, co mnie bardzo cieszy. Nie było tak, że słaniali się po boisku ale widać było braki dynamiki. Uznaję to za dobry sygnał. W tym miejscu koniecznie trzeba zaznaczyć, że zawodnicy pokazali świetny charakter i wolę walki. Pomimo tego zmęczenia, potrafili mecz wybiegać i wygrać. To jest już sfera mentalna, która właśnie w takich momentach pomaga drużynie uruchomić w sobie rezerwy. W trakcie sezonu zdarzają się mecze, w których zawodnicy są dysponowani gorzej fizycznie. Nasi piłkarze w ostatnich sparingach pokazują, że nawet jeśli taki moment się przytrafi nie będzie to dla nich alibi i że na pewno będą walczyć i zostawią serce na boisku. Mnie to bardzo cieszy

Czy ktoś Pana na tym obozie pozytywnie zaskoczył?
Mnie mogli zaskoczyć tutaj głównie nowi zawodnicy. Piłkarzy z którymi do tej pory pracowałem, znam doskonale i wiedziałem czego się po nich spodziewać. Wracając do nowych piłkarzy, to przede wszystkim Przemek Płacheta pokazał, że dysponuje olbrzymim potencjałem szybkościowym. W jego przypadku musimy popracować nad elementami restytucyjnymi, co jest zupełnie normalne dla młodych chłopaków o takim potencjale siłowo-szybkościowym. Jestem jednak pewny, że akurat z poprawą tego parametru nie będzie problemu.

Piłkarze przychodzą sami do Pana i proszą o jakieś indywidualne zajęcia?
Zdecydowanie tak. Cały czas rozmawiamy. Zawodnicy często sami do mnie przychodzą. Są bardzo świadomi tego czego potrzebują.

Za dwa tygodnie rusza liga. Ma Pan poczucie, że ten zespół pod względem fizycznym/motorycznym, jest w tym punkcie w którym Pan chciał?
Tak, jestem zadowolony z wykonanej przez nas pracy. Tak jak wspomniałem, zostają nam ostatnie szlify. Z tego względu, że wkraczamy w okres BPS-u (bezpośrednie przygotowanie startowe - przyp. Red.). W tym momencie na pewno będzie troszkę więcej pracy dynamicznej, troszkę więcej odpoczynku i jeszcze więcej piłkarstwa.

W trakcie sezonu da się nadrobić zaległości z okresu przygotowawczego?
Oczywiście, że się da, jednak jest do troszkę skomplikowane. W trakcie sezonu rozgrywamy mecze. Tego czasu nie jest dużo. Nie da się na szybko przygotować zawodnika i liczyć na to, że w najbliższym meczu będzie gotowy na 100%. My aktualnie mamy ten komfort, że posiadamy mocną kadrę. W przypadku kiedy będzie potrzebna indywidualnej pracy z jakimś zawodnikiem, ja powinienem dzięki temu mieć czas który jest niezbędny do przeprowadzenia prawidłowego cyklu wyrównawczego. To na pewno bardzo cieszy.



Obecność redakcji ŚLĄSKnetu na zgrupowaniu w Słowenii możliwa dzięki wsparciu czytelników (www.slowenia.slasknet.com), m.in. firmie Uniwer-Trans (www.uniwertrans.pl). Dziękujemy!

KOMENTARZE
~Włodek(2019-07-10 16:40:40)
Po co karnet jak bedą znów grac w kratkę i zas utrzymanie to lepiej w tv oglądać
~Andrew(2019-07-09 14:34:20)
Jak mozna kupic zawodnika z kontuzja????Gosc zamiast lapac forme to leczy kontuzje.Klub mu placi,z niego nie ma i nie wiadomo czy bedzie jakis pozytek.Kto za to odpowie????
~Wierny od zawsze(2019-07-09 13:38:51)
Wszyscy po karnety po bilety i na Kazdy mecz Śląska!!!
~bajanfun(2019-07-09 11:33:14)
Kupić karnet czy nie? W ostatnim sezonie postanowiłem nie kupowac w tym roku, ale jak czytam ......
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane