Pracowita niedziela w Rogli

07.07.2019 (17:37) | Marcin Polański/Daniel Żuliński | skomentuj (2)
- Jeśli ktoś jest zmęczony, czuje, że nie ma już siły, to może skończyć i iść do hotelu – mówił w trakcie niedzielnego treningu do swoich zawodników trener Lavicka. Jak można się domyślać, żaden z piłkarzy nie skorzystał z tej okazji - rywalizacja o miejsce w składzie trwa przecież cały czas.


 

ZOBACZ GALERIĘ Z TRENINGU




Zajęcia miały podobny przebieg do czwartkowych – znów zawodnicy podzieleni zostali na dwie grupy. Grający przez większość czasu poprzedniego dnia w meczu sparingowym mieli trening regeneracyjny, którego główną częścią był bieg wokół boiska. Indywidualnie pod okiem fizjoterapeuty Macieja Żabskiego ćwiczył Israel Puerto, a w zajęciach nie uczestniczyli Krzysztof Mączyński i Mateusz Radecki.



Podczas każdych zajęć i meczów zawodnicy mają założone sporttestery, a wyniki są na bieżąco analizowane przez sztab trenerski. Dlatego, gdy większość piłkarzy biegła w grupie, samotnie kółka wokół boiska pokonywał Dino Stiglec, który otrzymał zadanie biegu w nieco szybszym tempie.



W odróżnieniu od poprzedniego pomeczowego treningu, tym razem najpierw odbyły się zajęcia z piłkami – ćwiczono podania, następnie akcje ofensywne, zakończone strzałami, a ostatnim elementem tej części była gra na małym boisku.



W dobrej dyspozycji jest trójka golkiperów, gdy trener Lavicka ogłosił, że atakujący grają do momentu zdobycia trzech goli, to o ile z dwoma bramkami nie było problemu, o tyle by strzelić trzecią potrzeba było aż 10 kolejnych akcji.



Ostatnim elementem zajęć była znów seria wymagających ćwiczeń, tym razem już bez sztangi. Było za to machanie linami, przeskoki i szybki bieg. Widząc, że zawodnicy odczuwają trudy ćwiczeń, a sami nie odpuszczą, szkoleniowiec zdecydował o zmniejszeniu liczby serii i trening zakończył się nieco szybciej, niż pierwotnie planowano.

ZOBACZ GALERIĘ Z TRENINGU




Po obiedzie zawodnicy udali się na przejażdżkę wyciągiem krzesełkowym nad położone nieopodal jezioro. Niestety, pogoda nie sprzyjała naszej ekipie i w drodze powrotnej rozpętała się burza z ulewnym deszczem i gradem. Na szczęście drużyna zdążyła wrócić przed największym nasileniem opadów.



Na poniedziałek wstępnie zaplanowano dwa treningi oraz analizę meczu ze Slavenem Belupo. Plan każdego dnia jest jednak na bieżąco elastycznie modyfikowany w zależności od sytuacji, więc jeśli na przykład byłyby silne opady deszczu prawdopodobnie wrocławianie znów skorzystaliby z hali i ćwiczyli pod dachem.



We wtorek natmiast WKS zmierzy się w ostatnim podczas zgrupowania w Rogli meczu sparingowym z Zorią Ługańsk. Zapraszamy do śledzenia naszej transmisji live z komentarzem.



Obecność naszej redakcji na zgrupowaniu w Słowenii możliwa jest dzięki wsparciu czytelników (www.slowenia.slasknet.com) oraz m.in. firmie Uniwer-Trans (www.uniwertrans.pl). Dziękujemy!

KOMENTARZE
~ryba piła(2019-07-08 13:29:34)
O tej godzinie jeszcze Radek - "Maciej" na kompie? :)
~Maciej(2019-07-07 22:56:52)
Maciej Żabski, ręce opadaja... nowoczesne “dziennikarstwo”...
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane