Pałaszewski: Gra w Śląsku to mój priorytet

17.06.2019 (09:36) | Daniel Żuliński | skomentuj (2)
- Dla mnie celem numer jeden jest gra w Śląsku i niezależnie czy ktoś mówi, że jestem młody, czy już nie, ja ten cel chcę zrealizować - mówi w wywiadzie dla nas Maciej Pałaszewski, wychowanek Polaru Wrocław, który w nowym sezonie zamierza powalczyć o miejsce w składzie WKS-u.


 

Daniel Żuliński: Jak oceniasz swoje dwa i pół miesiąca w Olsztynie?
Maciej Pałaszewski: Oceniam to wypożyczenie bardzo pozytywnie. Poszedłem tam grać i faktycznie tak się stało. Na 13 możliwych do rozegrania spotkań, rozegrałem aż 12. Początki oczywiście nie były łatwe, gdyż najczęściej wchodziłem z ławki. Jednak ciężką codzienną pracą na treningach udowodniłem trenerowi, że warto na mnie postawić od początku. Cieszy mnie również fakt, że udało się zrealizować cele jakie nam postawiono, czyli utrzymanie Stomilu w I lidze. To spory wyczyn, biorąc pod uwagę, że tak naprawdę nikt na nas nie stawiał.

Uważasz, że to była pożyteczna lekcja?
Mogę powiedzieć, że to był taki kubeł zimnej wody na moją głowę. Jednak bardzo mi potrzebny. Jesienią co prawda coraz częściej stawiano na mnie w Śląsku, ale nie mogłem być do końca zadowolony ze swojej dyspozycji. W efekcie początkowo nie znalazłem na liście zawodników lecących na zimowy obóz. Ostatecznie jednak trener Lavicka dowołał mnie na zgrupowanie. Po tym okresie jednak wspólnie z trenerem oraz dyrektorem sportowym, doszliśmy do wniosku, że wypożyczenie do niższej ligi to najlepsze rozwiązanie. Potrzebowałem przede wszystkim minut.

Byłeś zły, kiedy dowiedziałeś się, że idziesz na wypożyczenie?
Nie, absolutnie. Zdawałem sobie sprawę, że nie dałem zbyt dużo argumentów aby na mnie postawić od początku. Jednak brak minut w moim wypadku nie był tym, czego sam od siebie oczekiwałem. W Śląsku jasno powiedziano mi, że na mnie liczą, jednak ja muszę przede wszystkim grać, a takiej gwarancji w tamtym momencie nikt nie mógł mi dać.



Jakie masz odczucia, uważasz, że trener Lavicka dalej na ciebie liczy?
Na pewno nie mogę o trenerze powiedzieć zbyt dużo, choćby z tego powodu, że nie miałem okazji pracować z nim tyle, co inni zawodnicy. Jednak od pierwszego dnia, kiedy pojawił się w klubie wraz ze swoim asystentem czuć na każdym kroku ogromny profesjonalizm. Warsztat trenera Lavicki jest na najwyższym poziomie. Tak jak wspomniałem wcześniej, nie chciałbym w tym temacie się udzielać, bo to nie jest moja rola. Jedno mogę powiedzieć jednak na pewno. Trener Lavicka to trenerski TOP.

Patrząc na to, ilu zawodników grających w środku pola będzie podczas okresu przygotowawczego, zdajesz sobie sprawę, jak duża będzie rywalizacja o miejsce w składzie na przyszły sezon?
Jestem tego świadom. Jednak ja tej rywalizacji się nie boję. To nam może tylko pomóc. Wiem, że w takiej sytuacji na treningach każdy będzie dawał z siebie więcej niż 100% i tak do tego podchodzę. Chcę udowodnić trenerowi, że jestem gotów podjąć wyzwanie i walczyć. Tak jak wspomniałem, ten pobyt w Olsztynie dał mi bardzo dużo. Również wiary w samego siebie. Oczywiście boisko wszystko zweryfikuje. Jednak ja mam w sobie dużo pokory i chęci do pracy.

Bierzesz pod uwagę taką sytuację, że Śląsk ponownie cię wypożyczy?
To jest piłka. Musisz być przygotowany na wszystko. Wiem, że ze strony Stomilu jest chęć, bym jeszcze do nich wrócił. Przedstawili mi swoją ofertę. W Olsztynie naprawdę czułem się świetnie, czułem wsparcie oraz to, że bardzo tam na mnie liczą. Jednak ja od razu zaznaczyłem, że moim priorytetem jest gra dla Śląska.

Pograłeś na zapleczu Ekstraklasy. Pewnie słyszałeś już mnóstwo pytań o to, jakie są największe różnice między nią a pierwszą ligą. Ja zapytam inaczej. Czy jest jakiś aspekt, w którym to I liga jest mocniejsza od Ekstraklasy?
Takiego pytania faktycznie nie słyszałem (śmiech). Ciężko tak na szybko porównać te dwie ligi, bo są one diametralnie inne. Co nie oznacza, że I liga jest o wiele słabsza. W Ekstraklasie jest więcej miejsca na grę w piłkę. To fakt. Jednak uważam, że w pierwszej lidze gra z kontry jest na naprawdę wysokim poziomie. Szybko wyprowadzony kontratak to zaleta większości zespołów. To jest ogromna broń, co często widać w bezpośrednich starciach między drużynami z obu klas rozgrywkowych.



Troszkę zmieniając temat. W przyszłym sezonie będzie obowiązek gry młodzieżowca. Zdania na temat tego pomysłu są podzielone. Jak ty widzisz to oczami piłkarza, którego dotyczy to bezpośrednio?
Szczerze mówiąc ja osobiście nie przywiązuje do tego większej uwagi. Postawą na meczach i treningach chcę wywalczyć sobie miejsce w składzie. Czy jako senior czy jako junior, nie robi mi to różnicy.

Nie uważasz, że u nas granica wieku tak zwanego młodego talentu jest troszkę za daleko przesunięta?
To jest ciężki temat. Na zachodzie zawodnik w wieku 18-19 lat często decyduje już o obliczu gry zespołu. Ja przestałbym zwracać uwagę na wiek. Ja nie chcę wykorzystywać tego, że mam 21 lat. Oczywiście, nie jestem bardzo doświadczonym graczem, jednak nie chcę tłumaczyć sam siebie, że mam dopiero 21 lat i mam jeszcze czas. W piłce nie ma czasu. Jestem ambitnym zawodnikiem i lubię wyznaczać sobie jakieś cele. Dla mnie celem numer jeden jest gra w Śląsku i niezależnie czy ktoś mówi, że jestem młody, czy już nie, ja ten cel chcę zrealizować.

Jest jakiś aspekt gry, który musisz zdecydowanie poprawić?
Szczerze mówiąc nie chcę na siebie nakładać takiej zbędnej presji. Ja muszę dawać z siebie wszystko, a jeżeli trener zwróci mi uwagę, że nad danym aspektem gry powinienem popracować ciężej, to będę zostawał po treningach i ciężko pracował. Nie chcę mówić sam o sobie, co jest dobre, a co złe. Ocenę swojej osoby pozostawiam trenerowi.

Czy to, że jesteś chłopakiem z Wrocławia nakłada na ciebie jakąś dodatkową presję czy też bardziej motywuje cię do działania?
Nie, nie czuję dodatkowej presji. Urodziłem się we Wrocławiu i Śląsk od zawsze to mój klub. Marzyłem, żeby zagrać w jego barwach i chcę to robić dalej. Oczywiście moim obowiązkiem jako chłopaka stąd jest walka dla tego klubu. Kibice zwracają na to uwagę.
Jednak też nie chcę, by wyglądało na to, że gram w Śląsku tylko dlatego, że jestem wrocławianinem. Chcę być tutaj, bo na to zasłużę ciężką pracą. Gra w klubie z mojego miasta ma być nagrodą.

Czego zatem życzyć tobie w najbliższym czasie?
Nie będę oryginalny. Przede wszystkim zdrowia. Ja chcę walczyć i ciągle się rozwijać, a do tego zdrowie jest potrzebne.

Chciałbyś coś powiedzieć kibicom Śląska przed nowym sezonem?
Przede wszystkim to, że nie chcę nic obiecywać. Bo takie słowa nie zawsze mają pokrycie z rzeczywistością. Wiem, że nie pokazałem tego, czego ode mnie oczekiwano, jednak zamierzam to zmienić. Pobyt w Olsztynie, mimo że krótki, pozwolił mi uwierzyć w to, że potrafię. Że kiedy będę ciężko pracował, to efekty przyjdą. Bardzo było mi to potrzebne. Wiem, że z tą pewnością u mnie nie było najlepiej. Teraz to wygląda zupełnie inaczej. Jestem strasznie napędzony i już nie mogę się doczekać nowego sezonu.

KOMENTARZE
~F.Smuda(2019-06-17 10:38:59)
Zobaczymy po pierwszym meczu, mi wystarczy czasem 5 min jak zawodnik wejdzie po schodach i zejdzie. Wtedy juz wiem czy będzie z niego dobry grajek.
~Wrocek(2019-06-17 10:36:28)
Poukładany chłopak, Śląsk będzie miał pożytek z niego. Ja bym widział więcej młodych w 1 zespole. Scalet, Łyszczarz, może jeszcze któryś graczy z rezerw. Rezerwy Śląska grają ładną piłkę i przewyszczali rywali o klasę w 4 lidze. Powinni dać szansę niektórym z nich np Scalet bramki zdobywał na zawołanie. 3 liga to za niski poziom dla niego a my szukamy napastników....
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane