Sztylka: To jest Śląsk Wrocław. Wygrywanie to obowiązek

07.11.2018 (15:59) | peciaq | skomentuj (3)
W środę dyrektor sportowy Dariusz Sztylka wystąpił na konferencji prasowej i odpowiadał na pytania dziennikarzy o mecz z Wisłą Płock.


 

Zwykle na tym miejscu przed meczem siedzi zawodnik. Bardzo chciałem się z państwem spotkać, przewidując pytania o mecz z Wisłą Płock i konsekwencje dla sztabu i piłkarzy. Moim zdaniem nie czas na to, by piłkarz tu przychodził i mówił o chęci rehabilitacji, postanowieniach zagrania lepszego meczu. Zawodnicy powinni to pokazać w Zabrzu i w kolejnych meczach. Wraz z zarządem nie mogliśmy przejść nad tym co się stało w meczu z Wisłą Płock do porządku dziennego, stąd nasza propozycja dla zespołu, którą zespół przyjął, by choć w części zadośćuczynić kibicom, którzy ponieśli koszty na mecz z Wisłą Płock i choć w części zrekompensować bilety na mecz z Lechią Gdańsk. Kibice, którzy byli na meczu z Wisłą zakupią za symboliczną złotówkę bilety na mecz z Lechią.

Zespół przystał na takie rozwiązanie, czym moim zdaniem udowodnili, że ten mecz bardzo mocno siedzi w nich i leży na sercu i pokazali tym, że Śląsk to nie jest tylko miejsce do zarabiania pieniędzy, ale że mają klub w sercu i zależy im na tym, by się rozwijał.

Sądzę, że w futbolu nie ma czasu na rozpamiętywanie porażek i powinniśmy się skoncentrować na meczu z Górnikiem Zabrze. Mamy do osiągnięcia cel, chcemy być w górnej "8" na koniec sezonu i zostanie ten cel zweryfikowany w przerwie zimowej. Ustaliliśmy, ze sztabem, że możliwość osiągnięcia celu zostanie ustalona do przerwy zimowej.

Jestem pewny, że zespół na to stać, na pewno będą mecze lepsze i gorsze, nieoczekiwane wygrane lub straty punktów, ale to jest cena przebudowy tego zespołu i najważniejsza dla mnie rzecz to to, czy zespół idzie w dobrym kierunku. Proszę o pytania.

Czy możemy rozumieć tę weryfikację w taki sposób, że jeśli nie daj Boże udając się na przerwę zimową będziemy wiedzieli, że szans na ósemkę nie ma, to można się spodziewać zmian, włącznie ze składem sztabu? Sam trener tak postawił sprawę, że jeśli będzie tak, to zrezyguje?

Razem z trenerem i sztabem podjęliśmy taką decyzję, że dajemy sobie czas na weryfikację ich pracy do ostatniej kolejki przed przerwą zimową. Nie zakładam scenariusza, że mielibyśmy mieć aż takie problemy, by tracić dużo punktów do zespołów w górnej ósemce.

Czy na pewno było tak, że piłkarze nie mieli pretensji o karę finansową? Dochodzą do nas różne informacje, łącznie z tym, że po wygranych z Jagiellonią czy Miedzią pochwał i premii nie było, a po porażce jest publiczny lincz. Nie było oporu?

Jeśli chodzi o mecze z Jagiellonią czy Miedzią, to wygrywanie jest nas wszystkich tutaj w klubie obowiązkiem, bo jesteśmy w wielkim klubie z tradycjami. Piłkarze nie powinni oczekiwać nagradzania za zwycięstwo. Wszyscy się chwalimy i tym cieszymy, ale to ich obowiązek. Ich reakcja po meczu z Wisłą Płock, zrozumienie całej tej sytuacji pokazało, że zależy im na klubie i są świadomi, że mecz taki jak w sobotę nie może się więcej powtórzyć ani we Wrocławiu, ani na innym obiekcie w Ekstraklasie. Nie chodzi o brak zaangażowania, bo zawodnicy na pewno byli zaangażowani, ale efekty tej gry były takie, jakie widzieliśmy i ja, zarząd, a także zawodnicy nie mogą się na nie zgodzić.

Jak na dzisiaj ocenia pan potencjał tej drużyny, w obecnym stanie kadrowym? Jakie są plany na to, co zmienić w przerwie zimowej? Jest jakaś lista zawodników do ściągnięcia?

Moim zdaniem cel, który sobie postawiliśmy jest aktualny i możliwy do zrealizowania. Jestem o tym przekonany. Zawodnicy, którzy trafili latem do Śląska cały czas się rozwijają i robią postępy, przykładem są Damian Gąska czy kontuzjowany Jakub Łabojko.
Pracujemy skautingowo, by zespół wzmocnić zimą. Nie będzie to dużo transferów, bo zespół jest przebudowany i potrzebuje stabilizacji i zgrania.

Pamięta pan, też jako były piłkarz, aż takie wahania formy? Z 5:0 na 0:3, po wysokim zwycięstwie w Białymstoku przegrana z Legią.

Jest to dla nas duży problem. Musimy ustabilizować formę, sztab i ja nad tym mocno pracujemy. Zespół jest w fazie przebudowy i dlatego się to zdarza, ale nie życzymy sobie tego, by takie mecze jak z Wisłą Płock się powtarzały. Jak tylko ustabilizujemy formę, jestem pewien, że wyznaczone cele są spokojnie do osiągnięcia. Zespół ma jakość i jest perspektywiczny i wszyscy bardzo w niego wierzymy.

KOMENTARZE
~Turbo Lover(2018-11-07 20:30:41)
Piłkarze Śląska wygrali w tym sezonie 4 mecze w 14 kolejkach i jeszcze OCZEKUJĄ POCHWAŁ?!!
~Jack(2018-11-07 17:28:15)
Tak jest popieram Darka z jego podejściem, to jest Śląsk Wrocław i tu się zap... Gwiazdeczkom się nie podoba że stracą parę groszy, albo to że się ich nie chwali za dobre mecze? - nie może być tak że jeden z drugim ma podpisany kontrakt i może brać "piach" albo nie grać wcale i kasa się należy. Klub ma funkcjonować jak firma, nie ma realizacji planów, nie ma premii bonusów itp... A grając jako zawodnik w takim klubie jak nasz WKS (który jest utrzymywany przez miasto), każdy "kopacz" ma mieć stale "z tyłu głowy" że zarabia pieniądze, które przekazało na klub miasto a za które można by otworzyć kolejny żłobek lub przedszkole, albo wyremontować rozpadającą się ulicę Maślicką (nomen omen 200m od stadionu), którą codziennie jeździ masa mieszkańców, a remontu której odmawia nam miasto od wielu lat, tłumacząc się że nie ma kasy.......bo musi zapłacić wynagrodzenie "pana Piłkarza", który schodzi z boiska nawet nie spocony...

Brawo Darek, tak trzymać!!!
~Max(2018-11-07 16:29:47)
"- Zespół ma jakość i jest perspektywiczny i wszyscy bardzo w niego wierzymy..." - wszyscy tzn. zarząd bo stołki się palą. A zawodnicy? Nie zamydlajcie obrazu. Ten zespół po prostu nie ma jaj. Już od kilku sezonów zawodzi.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane