Dominik Nowak: Nie zabrakło nam zaangażowania

26.10.2018 (21:42) | prochu | skomentuj (0)
- Moi zawodnicy będą walczyć i to obiecuję. Jest następne spotkanie i będziemy walczyć. Musimy się podnosić, rozmawiać i musimy się wspierać - mówi po spoktaniu ze Śląskiem Wrocław szkoleniowiec Miedzi Legnica Dominik Nowak.


 

Dominik Nowak (trener Miedzi): Po spotkaniu, które przegrywasz 0:5 i ono kończy się właściwie w pierwszej połowie, już nie można nic powiedzieć. Natomiast zawodnicy czekają na mnie w szatni, jestem im to winny i oczywiście z nimi porozmawiam. Nie w tonie, że brakowało im dzisiaj zaangażowania. Na pewno będę ich bronił jako trener, jako osoba, która cały czas będzie odpowiedzialna za wynik zespołu, za drużynę i każdą jednostkę będącą na tym spotkaniu. Na pewno jutro wszyscy będziemy wstawać z głową podniesioną. Głową, która może nie jest pełna marzeń, bo te marzenia spełnialiśmy już rok temu, robiąc awans. Nie zapominajmy tego. Robiliśmy awans i mieliśmy zespół, którym każdy się zachwycał. Też bardzo dobrze zaczęliśmy w ekstraklasie. Natomiast oczywiście biorąc pod uwagę to, jakie mieliśmy straty kadrowe, jak to szybko się działo, to na pewno było to trudne dla zawodników, bo oni czuli, że tracą kogoś cennego w zespole, kogoś kto zawsze będzie pomagał i tak jest. Ale to nie oznacza, że oni w takim meczu złożą broń i nie będą walczyć. Będą walczyć i to obiecuję. Jest następne spotkanie i będziemy walczyć. Musimy się podnosić, rozmawiać i musimy się wspierać.

Czy czujecie się opuszczeni przez kibiców? Przegrywacie, a fani odpalają fajerwerki.
Nie odbieram tak tego. To strona kibicowska, nie chcieliśmy uprzejmości na boisku i Śląsk też jej nie miał. Zawodnicy wychodzą, żeby wygrać i taka ich rola. Na pewno ten zespół nie czuje się opuszczony przez kibiców, fani nas wspierają. Nie godzę się jednak na to, jak ktoś przychodzi po czterech piwach i wyzywa piłkarzy, ja się na to nie zgadzam. Jestem odpowiedzialny za zespół i wiem, że ta grupa ludzi osiągnie jeszcze wiele.

Jak oceni pan rzut karny?
Pchnięcie było, nam się wydawało, że to taki "miękki" karny. W przerwie staramy się prowadzić analizę i bardziej skupiamy się na analizie. Nie chciałbym też oceniać pracy sędziego. Na pewno kluczowy gol, ale z tego co wiem, karny był. Ocenię to na spokojnie.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane