Trener Piotr Jawny: Zabrakło dojrzałości emocjonalnej i taktycznej

10.06.2018 (20:43) | Marta Wrońska | skomentuj (0)
JawnyPrezentujemy rozmowę z Piotrem Jawnym, trenerem juniorów starszych Śląska Wrocław, którzy dotarli do półfinału mistrzostw Polski.


 

Co Pana zdaniem zaważyło na przegranej z Cracovią? Czy był to zespół nie do przejścia?
- Wydaję mi się, że absolutnie był to zespół do przejścia. Trzeba zwrócić na pewno na to uwagę, że w ciągu tego dwumeczu przez 105 minut graliśmy w dziesiątkę. Na tym poziomie granie z jednym zawodnikiem mniej w drużynie to naprawdę dużo znaczy, szczególnie przy takiej pogodzie. Straciliśmy na Cracovii dwie takie kuriozalne bramki, przede wszystkim pierwsza bramka nie powinna paść. Głównie wydaję mi się że zaważyły te czerwone kartki, które wynikały troszeczkę z przemotywowania zawodników, z braku zachowania dojrzałości emocjonalnej i taktycznej. Szkoda wyniku, sami się praktycznie wyeliminowaliśmy. Sami sobie nie daliśmy stworzyć szansy, na to, żeby ta rywalizacja była wyrównana.

Wielki sukces pierwsza czwórka, ale czy was to zadowoliło, czy też apetyty były większe?
- Szczerze mówiąc na początku sezonu wiedzieliśmy, że będzie reorganizacja tej ligi, więc tak naprawdę pierwszym celem było utrzymanie się, czyli miejsce w pierwszej szóstce. Oczywiście, jeżeli chce się zostać w pierwszej szóstce, to walczy się o pierwsze miejsce. Wyszło tak w sezonie, że ten zespół był bardzo wysoko w tabeli. Był na pierwszym miejscu, skończył na pierwszym miejscu, no i oczywiście nie zakładaliśmy sobie, że chcemy tylko przejść do półfinału i absolutnie nic więcej. Każdy sportowiec stawia sobie tę poprzeczkę coraz wyżej. Byliśmy dobrze przygotowani do meczu z Cracovią, ale niestety te czerwone kartki nas wyeliminowały. Po prostu trafiliśmy na lepszego rywala i musimy się zadowolić tym 3-4 miejscem w Polsce.

Jakie Śląsk Wrocław do lat 19 ma cele na przyszły sezon?
- Takie same, jak w tym. Będziemy grać już w tej jednej centralnej lidze po połączeniu, także będzie ona jeszcze mocniejsza. Także nasz zespół juniora młodszego będzie walczył w półfinale, więc ci chłopcy za chwile będą grać w juniorach starszych. Absolutnie będziemy starać się grać o najwyższe cele i powtórzyć przynajmniej ten wynik z tego roku w przyszłych rozgrywkach.

Komu z tego rocznika wróży Pan szansę gry w seniorach Śląska Wrocław?
- Jest tu wielu młodych, utalentowanych chłopaków. Jest Sebastian Bergier, który występuje w juniorskiej reprezentacji kraju. Jest Adrian Łyszczarz, który nie mógł dziś zagrać ze względu na kontuzję, a też jest w kadrze Polski. Z rocznika młodszego jest Maciej Buławski, Bartek Boruń - oni są w tych kadrach nie przez przypadek. Będą oni się przygotowywać do sezonu z pierwszym zespołem i to od nich będzie zależało, jak potoczy się ich kariera. W piłce nożnej jest coraz większa rywalizacja i nie wystarczy być dobrym w swoim roczniku. Wszystko jest w ich głowach i nogach, co będą w stanie dalej osiągnąć. Ale to są ci czterej zawodnicy, którzy mają największe szanse na to żeby coś osiągnąć ze względu na swój talent, swoje predyspozycje.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane