Dziś mija dekada od powrotu Śląska do ekstraklasy

24.05.2018 (13:41) | Ireneusz Bartuś | skomentuj (1)
racePoznań, 24 maja 2008 roku. Śląsk Wrocław walczy o awans do ekstraklasy i prowadzi z miejscową Wartą 3:2. W doliczonym czasie gry piłkę z autu wyrzuca zawodnik WKS-u. Futbolówkę wysoko w górę posyła jeden z piłkarzy gospodarzy i w tym momencie sędzia Grzegorz Stęchły używa gwizdka po raz ostatni w tym meczu. Wrocławianie witają się z ekstraklasą i rozpoczynają świętowanie. Właśnie minęło 10 lat od tego wydarzenia.


 

Zacznijmy jednak od początku… Sezon 2006/2007 nie był dla Śląska zbyt udany. Tylko 9. miejsce w lidze i wizja kolejnego roku, który przyjdzie „Wojskowym” spędzić w II lidze. Zarząd klubu decyduje się ponownie posadzić na ławce trenerskiej Ryszarda Tarasiewicza. Apetyty na awans były duże i zarówno zarząd, jak i kibice liczyli, że Ekstraklasa zawita w końcu po 6 latach we Wrocławiu.

Zespół z Wrocławia przezimował na pozycji lidera, a więc sukces był w zasięgu ręki. W zimowym okienku transferowym nie doszło do wyprzedaży zawodników, ale ekipę opuścił etatowy bramkarz WKS-u, Radosław Janukiewicz. Ponadto tuż przed wznowieniem rozgrywek ogłoszono plan fuzji z Groclinem. Śląsk miał znaleźć się w elicie bez względu na zajęte na koniec sezonu miejsce.

Początek roku nie był zbyt szczęśliwy. W pierwszych trzech spotkaniach rundy wiosennej wrocławianie nie zdobyli ani jednego punktu. Porażki z Kmitą, GKS-em Katowice i Zniczem Pruszków znacznie skomplikowały sytuację. Katem zespołu z Wrocławia w meczu ze Zniczem okazał się młody i nieznany nikomu Robert Lewandowski, obecnie kapitan reprezentacji Polski.

Po serii porażek Śląsk znowu jednak złapał wiatr w żagle. Na mecz ostatniej kolejki do Poznania "Wojskowi" jechali pełni nadziei. Aby awansować do ekstraklasy musieli pokonać na stadionie Lecha miejscową Wartę i liczyć na potknięcie pruszkowian. Gospodarze nie zamierzali odpuścić, bo w razie porażki groził im spadek. W 34. minucie stało się to, na co czekali wszyscy fani WKS-u. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Sebastian Dudek. Pomocnik Śląska już osiem minut później ustrzelił dublet. Goście schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem i nasłuchiwali wieści z Bielska-Białej.

Na drugą część spotkania wrocławianie wyszli niezwykle skoncentrowani. Nie uchroniło ich to przed błędami i już w 53. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, gola zdobył Marcinkiewicz. Przyjezdni odpowiedzieli jednak bardzo szybką ripostą. Już minutę później do siatki drużyny z Poznania trafił Przemysław Łudziński. W 77. minucie Iwanickiego w polu karnym fauluje Wójcik do spółki z Kaczmarkiem i sędzia Stęchły znów wskazuje na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonuje Piskuła. Kilka minut później z Bielska-Białej nadchodzą znakomite wieści – Znicz przegrywa 0:1!

Nadchodzi doliczony czas gry. Wrocławianie zaczynają rozpaczliwie wybijać piłkę, a kibice sprawdzają, co dzieje się na stadionie Podbeskidzia. Wybija 93. minuta. Z autu zaczyna zawodnik Śląska, jeden z piłkarzy Warty wysoko wybija piłkę i sędzia Grzegorz Stęchły kończy spotkanie. Piłkarze i sztab szkoleniowy klubu ze stolicy Dolnego Śląska rozpoczynają świętowanie. Śląsk po 6 latach wraca do ekstraklasy.

Warta Poznań – Śląsk Wrocław 2:3 (0:2)
Marcinkiewicz 53, Piskuła 78k - Dudek 34k, 42, Łudziński 54

Śląsk: Kaczmarek - Wójcik, Sztylka, Pokorny, Wołczek - M.Gancarczyk, Górski, Dudek, J.Gancarczyk -Ulatowski, Szewczuk (26' Łudziński)

Ponadto w rundzie wiosennej w Śląsku grali: Patryk Klofik, Benjamin Imeh, Vladimir Čap, Krzysztof Ostrowski, Adam Marciniak, Piotr Kluzek, Sebastian Przybyszewski, Andrzej Olszewski i Łukasz Tymiński, zaś jesienią: Radosław Janukiewicz, Tadeusz Socha, Robert Rosiński, Grzegorz Wan, Tomasz Rudolf i Krzysztof Kaczmarek.

Skrót z tego meczu.

KOMENTARZE
~Wilu(2018-05-25 17:18:21)
To była ekipa i piękne czasy!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane