Ligo trwaj! Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 3:1

12.05.2018 (17:27) | don | skomentuj (0)
Piast musiał we Wrocławiu wygrać, Śląsk tylko mógł. Górą byli jednak podopieczni Tadeusza Pawłowskiego. Dwie bramki Roberta Picha oraz gol Marcina Robaka zapewniły zielono-biało-czerwonym kolejne zwycięstwo na własnym obiekcie. Trafienie, na otarcie łez dla Piasta zaliczył Zivec.


 

Wrocławianie do spotkania przystąpili w nieco zmienionym składzie, w porównaniu z wygranym starciem z Pogonią. Do wyjściowej jedenastki wrócili Dankowski, Rieder i Robak. Szansę występu od pierwszej minuty dostali Vacek i Pałaszewski.

Zmienił się również skład Piasta. Z powodu nadmiaru żółtych kartek wypadli byli zawodnicy zielono-biało-czerwonych - Jodłowiec i Hateley. Gliwiczanie musieli we Wrocławiu wygrać dlatego w ofensywie trener Fornalik postawił na dwóch napastników.

28 minut przebywał najlepszy w ostatnich meczach w składzie Śląska Jakub Kosecki. W jego miejsce pojawił się Daniel Łuczak. Przez pierwsze pół godziny atmosfera na murawie była senna. WKS nie próbował atakować, Piast jeśli już to robił, kończyło się niecelnym strzałami. Przerwa w grze spowodowana urazem Koseckiego wpłynęła pozytywnie na gospodarzy. Już po niespełna 120 sekundach Śląsk strzelił gola. Indywidualna akcję Cholewiaka celnym strzałem wykończył Pich. Słowakowi w poprzednich spotkaniach brakowało szczęścia, dzisiaj w końcu dopiął swego i wpisał się na listę strzelców.

Jeszcze przed przerwą Śląsk wyprowadził drugi cios. Kontratak zapoczątkowany przez Vacka wykończył celnym strzałem Robak. Piłkę jak na tacy dla najlepszego strzelca WKS-u wyłożył Daniel Łuczak. Przysłowiową „wisienką na torcie” mógł być strzał Sedlara. Piłka, po atomowym strzale z 30 metrów wylądowała na poprzeczce bramki Słowika.

W przerwie na murawie Stadionu Wrocław pojawili się Adam Kokoszka i Sito Riera. Obaj po sezonie żegnają się ze Śląskiem. Pamiątkową tablicę odebrać miał również Łukasz Madej, niestety nie pojawił się we Wrocławiu. Sprawy osobiste? A może obraził się na włodarzy klubu? Nie komentujemy.

Skomentować należy za to fantastyczną postawę kibiców niepełnosprawnych wraz z opiekunami. Dzisiejsze spotkanie z Piastem oglądało ich aż 1074. Pobili tym samym nieoficjalny rekord świata. Gratulujemy i liczymy na poprawę wyniku w przyszłym sezonie.

Lepiej po zmienie stron wyglądał Piast, ale podobnie jak w pierwszych 45 minutach, nie przynosiło to wymiernych korzyści. Podopieczni Waldemara Fornalika z każdą upływającą minutą odkrywali się coraz bardziej. Śląsk czekał na własnej połowie, czekając na przejęcie piłki i wyprowadzenie kontry.

Coraz lepsza gra Piasta przyniosła w końcu efekt. W 65 minucie kontaktowego gola dla gości zdobył Zivec, który wykorzystał bierność obrońców Śląska we własnym polu karnym. Taktyka trenera Pawłowskiego okazała się jednak skuteczna. Na pięć minut przed końcem meczu swoją drugą bramkę strzelił Robert Pich. Słowak perfekcyjnie wykończył kontratak WKS-u.

Śląsk po ciekawym meczu pokonał Piasta Gliwice 3:1. Dla Wrocławian to siódme kolejne spotkanie bez porażki. Na własnym stadionie zielono-biało-czerwoni nie zaznali smaku porażki w 11 kolejnym pojedynku. Wygrana z Piastem była ostatnim meczem WKS-u we Wrocławiu w tym sezonie.


Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 3:1 (2:0)
Strzelcy: Pich 30', 86', Robak 42' – Zivec 66'


Śląsk Wrocław: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Rieder, Pałaszewski (64' Srnić) - Kosecki (29' Łuczak), Vacek, Pich - Robak (73' Piech)
Piast Gliwice:Szmatuła - Konczkowski, Andersen (75' Vassiljev), Czerwiński, Sedlar - Pietrowski, Szczepaniak, Żivec, Bukata (85' Angielski) - Papadopulos, Badia (53' Mak) 

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane