Rozstrzygnięć nadszedł czas! Zapowiedź 36. kolejki

10.05.2018 (19:32) | Dominik Szpik | skomentuj (0)
Ledwo co zakończyła się ostatnia seria zmagań naszych ligowców w Ekstraklasie, a zaraz rozpoczyna się kolejna. Sytuacja w obu grupach robi się coraz bardziej klarowna, wszak na 90% z gry o mistrzostwo odpadł Lech, a o utrzymanie na poważnie walczą już tylko Piast, Bruk-Bet i Sandecja. Nie oznacza to natomiast, że emocji nie będzie wcale.


 

W sobotę równolegle o tej samej porze rozegra grupa spadkowa. Bruk-Bet Termalica podejmie u siebie Arkę Gdynia i dla niecieczan będzie to mecz z gatunku o 6 punktów, gdyż do bezpiecznego miejsca tracą punkt, a rywale też nie będą próżnować. To samo tyczy się Sandecji i Piasta którzy zagrają odpowiednio z Cracovią i Śląskiem Wrocław. Oba te mecze w odróżnieniu od pozostałych będziemy mogli obejrzeć na kanałach Canal+. Zarówno Sączersi, jak i Paistunki nie będą mieli łatwego zadania, ponieważ mierzyć się będą z najlepszymi drużynami grupy spadkowej. Mimo że Cracovia zaliczyła ostatnio wpadkę z Arką, podopiecznych trenera Probierza nie należy lekceważyć. To samo tyczy się Śląska Wrocław, którego zawodnicy trzeci sezon z rzędu za dotknięciem magicznej różdżki przypomnieli sobie jak gra się w piłkę dopiero po podziale na grupy. Nie mniej jednak postawa zawodników trenera Pawłowskiego może cieszyć i napawać strachem przeciwników, bo choć styl czasami jest mocno dyskusyjny, to wyniki są bardzo dobre, a to w piłce najważniejsze.

Czwartym meczem w tej grupie będzie pojedynek pomiędzy Pogonią Szczecin a Lechią Gdańsk. Teoretycznie biało-zieloni mają 4 punktową przewagę nad miejscem spadkowym, a praktycznie ta przewaga może szybko stopnieć. Trener Stokowiec musi zadbać o pełną koncentrację swoich zawodników. Zostały tylko dwie kolejki do końca rozgrywek i wydarzyć może się dosłownie wszystko. Pogoń na wiosnę jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem, co udowodniła już niejednokrotnie.

W grupie mistrzowskiej emocji trochę mniej, ale nadal są. Lech Poznań ostatnią porażką z Jagiellonią Białystok pokazał, że nie dorósł jeszcze do bycia mistrzem. Zawodnicy Lecha mieli w tym sezonie mnóstwo szans, żeby powiększyć przewagę nad rywalami, wspiąć się na pozycję lidera i pokazać, że są najmocniejsi w kraju. Forma Kolejorza w tym sezonie jednak to sinusoida i nawet w tak szalonym sezonie, jak ten trzeba pokazać o wiele więcej, żeby tym mistrzem zostać. Ich mecz z Wisłą w Krakowie będzie tylko walką o utrzymanie miejsca w top 3, bo choć Lech ma matematyczne szanse na mistrza, to nic nie wskazuje, że nim zostanie. To i spotkanie Jagiellonii z Zagłębiem w przeciwieństwie do pozostałych będziemy mogli obejrzeć na antenach Canal+. Jaga dalej walczy o mistrza i w dodatku ma łatwiejszy bilans niż Legia. Drużyna trenera Mamrota w tej kolejce pojedzie do Lubina i będzie zdecydowanym faworytem w meczu z Zagłębiem. Nie będzie to łatwe spotkanie, gdyż Miedziowi pokazali, że mimo słabszej formy na wiosnę potrafią utrzeć nosa nawet Legii i na pewno nie postawią łatwych warunków gościom.
Legię natomiast czeka ligowy klasyk, czyli starcie z Górnikiem Zabrze. Na Łazienkowską przyjedzie drużyna walcząca cały czas o europejskie puchary, a być może nawet o medale. Zabrzanie walczą o jak najlepsze zakończenie pierwszego sezonu po powrocie do Ekstraklasy. Mimo słabszej formy na wiosnę dalej utrzymują się w ścisłej czołówce i strefa medalowa jest na wyciągnięcie ręki. Legioniści za to złapali wiatr w żagle i zajmują pozycję lidera, co oznacza, że w decydującej fazie rozgrywek nie będą chcieli wypuścić mistrzostwa z rąk. Nie sugeruję, że je już mają, ale są tego zdecydowanie najbliżej i przy korzystnym wyniku już w tej kolejce mogą je sobie zapewnić.

Ostatni mecz to starcie Wisły Płock z Koroną Kielce. Zapowiada się tu mecz o nic, bo choć matematycznie Nafciarze mają jeszcze szanse na 4 miejsce dające europejskie puchary, to raczej mało prawdopodobne, że tam zakończą. Obie drużyny wykonały w tym sezonie kawał ciężkiej roboty, żeby znaleźć się tu gdzie są i kolejnymi meczami bardziej chcą potwierdzić, że nie jest to dziełem przypadku. Korona i Wisła to drużyny o zbliżonym poziomie sportowym i możemy spodziewać się wyrównanego spotkania, ale na pewno nie nudnego.

Emocji w tej kolejce gwarantować nie można. Jedyne, co można tu napisać, to to, że nastąpią pewne rozstrzygnięcia. Choć tego też nie wiadomo.

Terminarz 36. kolejki Lotto Ekstraklasy

12 maja, sobota, 15:30:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Arka Gdynia
Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk
Sandecja Nowy Sącz – Cracovia
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice

13 maja, niedziela, 18:00:
Legia Warszawa – Górnik Zabrze
Wisła Kraków – Lech Poznań
Wisła Płock – Korona Kielce
Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane