Słowik: Upragnione trzy punkty bardzo cieszą

15.04.2018 (20:54) | peciaq | własne | skomentuj (3)
Zapraszamy do lektury pomeczowego wywiadu z Jakubem Słowikiem.


 

Pierwsze zwycięstwo w tym roku. Jakie to uczucie? Ulga po wygranej?

Upragnione trzy punkty cieszą bardzo. Mam nadzieję, że zacznie się progres do przodu i zaczniemy punktować na miarę tego, jak Śląsk powinien grać.

1:0. Po bramce na początku apetyty rosły, ale zwycięstwo było wyszarpane. Jak wyglądało to z twojej perspektywy?

Na pewno nerwowo, w końcówce graliśmy o jednego zawodnika mniej. Fajnie, że pokazaliśmy charakter. Cieszą trzy punkty, których potrzebowaliśmy.

***

Pytanie o Sandecję, to twój pierwszy klub, jesteś wychowankiem. Ma znaczenie dla ciebie los Sandecji w Ekstraklasie?

Jest sentyment, z tego klubu pochodzę, leży. Mam nadzieję, że mimo trudności dadzą radę i utrzymają się w Ekstraklasie, tego im życzę.

A to, że Sandecja gra w Niecieczy cię nie denerwuje? Wiadomo, jak to jest komentowane.

Jestem pewny, że gdyby grali w Sączu, wyglądałoby to inaczej. Było to widać w I lidze. Jest to uciążliwe, na pewno przychodziłoby więcej ludzi na mecze.

*** Pełna wypowiedź bramkarza WKS-u już wkrótce w formie nagrania wideo na naszym kanale Youtube. ***

KOMENTARZE
~Mongoloid(2018-04-15 23:06:41)
piotr - wypadałoby dodać, że zerżnąłeś ten fragment z relacji na weszlo.com :)
~piotr(2018-04-15 22:17:24)
taki przebieg meczu był zdecydowanie na rękę Tadeuszowi Pawłowskiemu oraz jego podopiecznym. Już w pierwszej minucie padł bowiem gol, który dał gospodarzom duży komfort w grze. My nie spodziewaliśmy się takiego rozwoju wydarzeń, a co dopiero Sączersi? Zaskoczony był już Patrik Mraz, którego pod linią końcową ograł Dankowski. Michał Chrapek również, kiedy zamachnął się nogą, by oddać strzał, ale jedynie przeciął powietrze. A potem już wszyscy – nieliczni kibice na trybunach, ci sprzed telewizorów, my, chyba wszyscy na boisku… Bo na turlającą się poza pole karne ni stąd, ni zowąd nabiegł Roberto Carlos i soczystym strzałem na długi słupek pokonał Gliwę. A nie, sorry! To był Mateusz Cholewiak. Wybaczcie nam pomyłkę, ale były gracz Stali Mielec przyładował z lewej nogi tak mocno, a zarazem precyzyjnie, że sam Brazylijczyk by się nie powstydził.
~jzw(2018-04-15 21:48:05)
Hej Śląsk! --100 mecz w lidze -Dzięki Jakub = jesteś jednak najlepszym bramkarzem WKS od kilku lat. Dałeś tego dowody w dzisiejszym meczu z SNS--====a ten mecz był jednak nie-zwykły ! Mamy piękny gol M.Cholewiaka w 1 minucie.... a strzelamy bramkę ostatniej drużynie w tabeli. - Lecz później fansWKS drżą o zwycięstwo. Może w II poł. wyglądało, że sytuacja jest opanowana, bo nawet Chrapek niczym Kros z RM rozdzielał piłki == i się zaczęło. Własnie najlepszy w tym momencie Chrapek łapie kontuzję - wchodzi V - jak porażka a czerwoną kartkę łapie Riera ---wow a jednak te 1-0 dowozimy do końca == ten pech Nas opuścił..i dobrze! Mamy pierwsze zwycięstwo w tym roku........
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane