Zmagania w grupie spadkowej zacząć od wysokiego C

14.04.2018 (13:07) | peciaq | własne | skomentuj (1)
Śląsk Wrocław zmagania w grupie (niestety) spadkowej rozpocznie na własnym boisku. Do Wrocławia po raz drugi już w tym roku przyjedzie Sandecja Nowy Sącz. Zapraszamy na naszą zapowiedź tego spotkania.


 

Poprzednie spotkanie tych drużyn odbyło się tak niedawno, że pewnie zastanawiacie się, czemu po prostu nie opublikujemy drugi raz tej samej zapowiedzi. To jednak tylko pozory. Mimo zaledwie kilku tygodni odstępu między tymi dwoma meczami, zaryzykuję twierdzenie, że sytuacja obu drużyn jest teraz diametralnie inna niż wtedy.

Zacznijmy od znajdującej się w fatalnej sytuacji Sandecji. Podział na grupy za nami i zawodnicy z Nowego Sącza do pierwszego spotkania przystępują nie dość, że na wyjeździe, to w dodatku okupując ostatnie miejsce w lidze z aż 5-punktową (jak dotąd) stratą do "bezpiecznej", 14. lokaty. Nowosączanie znajdują się na dnie: na ligowe zwycięstwo czekają od... września, a jedyne, co może ich napawać optymizmem przed jutrzejszym spotkaniem, to niemal równie beznadziejna passa Śląska Wrocław oraz sporadyczne remisy z ligowymi rywalami (np. 2:2 w Zabrzu pod koniec marca). Co z dyspozycją poszczególnych piłkarzy? Paradoksalnie nie jest źle: do dyspozycji trenera są wszyscy poza kontuzjowanym Maciejem Korzymem. Śląsk Wrocław nie może się cieszyć takim komfortem, ponieważ kilku zawodników wciąż męczą długotrwałe kontuzje. Tacy piłkarze jak Jović, Mak czy Kokoszka już w tym sezonie nie zagrają, Cotrze brakuje jeszcze kilku tygodni do powrotu do treningów. Ci, którzy już po kontuzjach wrócili, jak Dankowski i Kosecki, sami przyznają, że do optymalnej formy im jeszcze daleko.



Czy można wypatrywać jakichś plusów dla WKS-u przed tym meczem? Pomijając ostatnie kiepskie wyniki, Śląsk wciąż jest ciężko pokonać we Wrocławiu. Ostatnią ekipą, której się to udało, była Arka Gdynia w połowie listopada ubiegłego roku. Niewątpliwie kolejnym pozytywem jest fakt, że mimo fatalnej dyspozycji Śląska w ostatnich tygodniach, Sandecja prezentowała się jeszcze gorzej. Wygrana z tak kiepsko notowanym rywalem na własnym boisku, przy dobrej pogodzie, na samym początku rozgrywek w części finałowej sezonu pozwoliłaby WKS-owi odetchnąć, odskoczyć w tabeli i przede wszystkim nabrać pewności siebie przed dalszą walką w lidze. Pewności, której ostatnio brakowało.

Jaki więc przebieg będzie miał jutrzejszy mecz? Sam trener Pawłowski przyznaje, że spodziewa się Sandecji nastawionej na grę z kontry, w ustawieniu 3-5-2 z szybkimi piłkarzami na wahadłach. Ostatnia kiepska dyspozycja obu drużyn uniemożliwia nam wytypowanie faworyta, choć pod pewnymi względami w nieco lepszej sytuacji zdaje się być Śląsk Wrocław. Piątkowe spotkanie Lecha Poznań z Koroną Kielce pokazało jednak, że w naszej lidze czegoś takiego jak faworyt nie ma. Innego zdania jest bukmacher forBET, który wyceniając szanse na zwycięstwo WKS-u na 1,85:1, upatruje w nas zdecydowanego faworyta. Komplet zakładów na jutrzejsze spotkanie znajdziecie TUTAJ.

My jak zwykle podchodzimy do meczu z pozytywnym nastawieniem i liczymy, że jutrzejsze słoneczne popołudnie będzie dla nas szczęśliwe. Śląsk Wrocław odniesie pierwsze ligowe zwycięstwo w 2018 roku i rozpocznie marsz w górę tabeli grupy spadkowej. A Wy jakiego jesteście zdania?

KOMENTARZE
~cook(2018-04-14 14:40:32)
remis
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane