Zasłużony remis: Śląsk - Korona

07.04.2018 (20:14) | Dominik Szpik | skomentuj (21)
Mecz na własnym stadionie to coś, co kibiców Śląska może napawać lekkim optymizmem. Na chwilę milkną dyskusje o braku zwycięstwa na wyjeździe i pojawia się małe światełko w tunelu. Trener Pawłowski zapowiadał niespodzianki na to spotkanie i słowa dotrzymał. Od pierwszej minuty na boisku zameldowali się Kamil Dankowski oraz Sebastian Bergier, a Mateusz Cholewiak jako nominalny skrzydłowy został przesunięty na lewa obronę.


 

W 8 minucie pierwszy groźny strzał oddała Korona. Ivan Jukić przymierzył z 16 metra na bramkę, lecz z łatwością piąstkował Jakub Słowik. Od początku widać, że to goście kontrolują przebieg spotkania i nie pozwalają na zbyt wiele zawodnikom Śląska. Mają oni problemy z wymienieniem 2-3 podań w środku pola i głównie przerywają akcje przeciwników. W okolicach 20 minuty WKS zaczął dochodzić do głosu za sprawą stałych fragmentów gry, dzięki którym zagościli na dłużej w polu karnym rywala. Arkadiusz Piech zaliczył nawet bardzo efektowny rajd, zakończył się on jednak na interwencji obrońcy za linią 16 metra. O karnym nie było mowy. Kilka minut później odpowiedzieli goście. Cebula dośrodkowywał z rzutu rożnego, jednak Aankour źle przyjął piłkę i nie oddał strzału na bramkę. W 30 minucie strzału z dystansu próbuje Kosecki jednak trafia w obrońcę. Dobijać próbował jeszcze Bergier, ale piłka wyszła na rzut rożny. Po dośrodkowaniu Sito Riery świetną okazję miał Celeban, ale piłkę po jego strzale wybił bramkarz na słupek. Świetną okazję miał znowu Aankour, który po dośrodkowaniu Gardawskiego trafił nieczysto w piłkę. Chwile później fatalny błąd popełnia Tarasovs, który kiksuje przy wybiciu piłki i otwiera drogę do bramki Jukiciowi. Na szczęście Słowik zachował czujność. W 44 minucie efektowna wymiana podań między Koseckim a Robakiem, który podaje do Bergiera. Młody Napastnik WKS-u traci piłkę na rzecz Riery, który wpada w pole karne i zostaje sfaulowany. Ewidentny rzut karny pewnie na bramkę zamienia nie kto inny jak Robak i Śląsk wychodzi na prowadzenie.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem drugiej połowy doczekaliśmy się zmiany w drużynie Śląska. Meczu niestety nie dokończył Sebastian Bergier, a zastąpił go Robert Pich. W 50 minucie świetne podanie od Możdżenia otrzymał Aankour, lecz sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Kilka minut później podanie na skrzydło otrzymał Gardawski, który perfekcyjnie obsłużył wrzutką niepilnowanego Jukicia. Bramkarz Śląska był bez szans i Korona doprowadziła do remisu. Po gospodarzach było widać brak pomysłu na grę. Najczęściej grali z pominięciem drugiej linii wypuszczając skrzydłowych lub grając długimi podaniami na napastników. Choć statystyki były bardzo wyrównane, to na boisku lepiej wyglądają kielczanie. W 58 minucie pierwsza zmiana trenera Lettieriego za Marcina Cebulę wchodzi Nika Katcharava. Kilka minut później na podobny ruch zdecydował się trener Pawłowski i w miejsce Jakuba Koseckiego pojawił się na boisku Dragoljub Srnić. Śląsk cały czas próbował szarpać z każdej możliwej strony, wyprowadzał ataki jednak kończyły się one zwykle albo na pierwszym obrońcy, albo na niedokładnym podaniu. W 70 minucie po wrzutce Riery piłkę do Marcina Robaka zgrał Cholewiak. Napastnik przymierzył zza szesnastki, lecz prosto w bramkarza. Minutę później mamy kolejną zmianę za Zlatko Janjica wszedł Soriano. W polu karnym Śląska znowu zawrzało, gdy piłkę wrzucał Rymaniak a napastnik Korony pomylił się o centymetr ze strzałem głową. Po późniejszym zamieszaniu w polu karnym źle upadł Tim Rieder. Uraz był na tyle poważny, że Niemiec opuścił boisko, a zastąpił go młody Maciej Pałaszewski. W międzyczasie Korona dokonała ostatniej zmiany i za Gardawskiego pojawił się na boisku były zawodnik Śląska Krystian Miś. Im bliżej końca spotkania, tym więcej chaosu w grze obu zespołów. Na przemian obie drużyny przeważały, lecz żadna nie potrafiła wykorzystać swoich okazji.
W 80 minucie podanie za obrońców otrzymał Robak. Bramkarz Korony próbował wyjść i przeszkodzić napastnikowi Śląska, lecz został przez niego minięty. Robak wyrzucił sobie piłkę za bardzo na skrzydło i niestety jego podanie nie trafiło do żadnego z kolegów z drużyny. Jeszcze po podaniu od Picha z dystansu próbował Piech, lecz ten strzał również trafia prosto w ręce bramkarza. Gdy wydawało się, że nic ciekawego się już w tym meczu nie wydarzy to Ivan Jukić faulował Marcina Robaka tuż na linii pola karnego. Niestety po strzale z rzutu wolnego piłkę wybił bramkarz Korony Matthias Hamrol. Po tej akcji sędzia zakończył spotkanie. Na zwycięstwo przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Śląsk - Korona 1:1 (1:0)
Składy drużyn:
Śląsk Wrocław:(stroje: Zielone) Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Rieder (78. Pałaszewski), Kosecki (66. Srnic) , Riera, Piech - Bergier (46.Pich), Robak
Trener: Tadeusz Pawłowski
Korona Kielce:(stroje: Żółto - czerwone) Hamrol - Rymaniak, Kecskes, Kovačević, Gardawski (77. Miś) - Cebula (58. Kaczarawa), Możdżeń, Petrak, Jukić - Aankour, Janjić (71. Soriano) Trener: Gino Lettieri

Ławka rezerwowych:
Śląsk Wrocław: Wrąbel - Kucharczyk, Poprawa, Srnić, Łyszczarz, Pałaszewski, Pich
Korona Kielce: Alomerović - Miś, Cvijanović, Kaczarawa, Kosakiewicz, Pape Diaw, Soriano

Żółte kartki: Riera – Garadawski, Kovacević
Sędziował: Zbigniew Dobrynin
Widzów: 9156

KOMENTARZE
~Darek(2018-04-08 21:05:51)
Do Mitko, kolego rozumie że jesteś rodziną naszego pseudo trenera, ale gdyby nie Pan Dutkiewicz nie było by mistrzostwa i Śląska tam gdzie teraz jest, pamiętaj kolego że jak się zmieni prezydent i PIS DOJDZIE DO WŁADZY będzie brak kasy z urzędu, i spadniemy to po Śląsku. Teraz jest problem ze sponsoringiem a wtedy to możemy zapomnieć o kasie. A drużyna tak gra jak trener ją jest w stanie poukładać, prosty przykład po Pogoni mało znany trener a to potrafi, nasz jest nieudolnym trenerem na czym poznali się bardzo szybko w Wiśle, my walczymy o utrzymanie oni o puchary.
Mitko(2018-04-08 20:23:11)
K...a sami znawcy foobalu ! Ciągle Wam coś nie pasuje. oczywiście, że wiele rzeczy jest do bani ale jest jak jest i trzeba to ratować jeśli nie chcemy grać w okręgówce. Jest stadion, jest Dutkiewicz i wszystkie z tym problemy. Jest i Pawłowski, którego nie chcecie. Nie chcieliście swego czasu Tarasia, Lenczyka, Levego, Urbana. Każdy z nich wchodził w jakiś układ, bagno, a Śląsk grał o niebo lepiej niż teraz. Trzeba jednak pamiętać, że za każdym razem kolejny trener dostawał coraz słabszy skład. Ten teraz jest dosłownie z łapanki na ostatnią chwilę. I to głównie gracze odpowiadają za wynik, bo to oni podają niecelnie, nie potrafią przyjąć piłki, czy po prostu pomyśleć logicznie, co wyniknie z tego co zrobią w danej chwili. Przypomnę, że Tadeusz Pawłowski mając do dyspozycji znacznie lepszy skład od obecnego zaliczył niezły sezon ze Śląskiem, a nawet został trenerem roku. Trenerzy, o których marzyliście własnie teraz zaliczają wpadki (Mamrot, Stokowiec, itd.). Także panowie, to nie jest tak hop jak myślicie, nie budujcie hejtu, bo to nie pomaga w tej chwili Śląskowi !
~wierny(2018-04-08 15:21:10)
Tak czytam te wasze komentarze i się zastanawiam, czemu waszych żali nie wykrzyczycie na trybunach nie wywiesicie
jakiegoś transparentu, tylko cały czas narzekacie w sieci. Mnie też się osobiście dużo rzeczy nie podoba, ale czeka nas walka po raz kolejny o utrzymanie. Na stadionie jest potrzebna każda osoba, w tym ciężkim okresie. Obojętnie kto prowadzi drużynę może to nawet być magazynier i tak będę na następnym spotkaniu,bo jestem rodowitym Wrocławianinem który jest z tym klubem w lepszych i gorszych czasach po prostu żyje tym Śląskiem.Kibice Ległej potrafią się zmobilizować i rzucać hasła że nie chcą Jozaka w pyrlandii bywa podobnie,w Gdańsku tak samo a u nas przeważnie wylewka żali na ŚląskNecie,bądź na facebooku myślicie że ktoś zarządu, czy prezydent to czyta olewają to ciepłym moczem .Jeśli nie pasuje wam trener Pawłowski , czy wcześniej Urban zbierzcie się i na stadionie wyrażajcie swoje poglądy przynajmniej zarząd pozna waszą opinie . A jak narazie na stadionie słyszę skandowanie nazwiska trenera Pawłowskiego . Hej Śląsk
~Narayan(2018-04-08 09:40:23)
Niestety Pan Tadeusz dał sobie spokój ze swoją legendą teraz odcina od niej kupony i kasa się liczy.
~kriss(2018-04-08 08:37:57)
jaka gra tyle sekund poświęconych w multilidze dramat.
~kriss(2018-04-08 07:55:16)
Jaki poziom tyle sekund poświęconych w multilidze dramat.
~corben dallas(2018-04-07 23:38:25)
Nie ma co się denerwować. Tadzio nie ogarnia tematu i o tym wszyscy kumaci wiedzą. Plan był taki, że może wypali. 50/50. Nie wypaliło i teraz jest jazda. Nikt w Klubie nie ogarnia tematu. Nowy Prezes z łapanki jest. Nic nie zrobił i nic nie zrobi. Dutkiewicz odchodzi. Jedyny człowiek, który walczył o Klub. Nie z miłości. Z wyrachowania. Zbudował stadion i czuje się za niego odpowiedzialny. Przyjdzie nowy prezydent i zobaczycie. Będziecie na kolanach Dudka przepraszali, po którym jeździliście jak po burej suce.
~Darek(2018-04-07 23:26:24)
gargamel, muszę Ci kolego przyznać racje, ten człowiek nie ma honoru, jak to ku.... legenda, dostał ciepły kur..... i będzie się go trzymał.PANIE PAWŁOWSKI WSTYD BRAK JAJ I HONORU,
gargamel(2018-04-07 23:11:10)
To co ten gościu opowiada - 6 cześć Gwiezdnych Wojen. Najlepsze jak fakt iż rzut wolny miał wykonywać co prawda żałosny w tym meczu Dankowski. I co trener opowiada - że o tym decyduje kto K-wa Robak.I najgorsze jak trener po takim meczu może powiedzieć że jest zadowolony. Panie Trenerze (??????) Pana taktyka tak do Orlików się nadaje. Jak obserwuję Polską Ekstraklasę już prawie od 20 lat takiego miernego trenera jeszcze nie widziałem. O przepraszam był taki w Wiśle ale tam się szybko opamiętali i go szybko zwolnili. I co dzisiaj walczą o puchary. Niestety uśmiechnięty Tadziu Tobie w przyszłym sezonie przyjdzie walczyć tylko o Puchar Polski bo w pierwszej lidze jest taka możliwość. Ale myślę że jak cię ten żałosny Zarząd zostawi to będziesz miał szansę na ten puchar grając w drugiej lidze. Jak Ci nie wstyd - podaj sie do dymisji może znajdziemy jakieś trenera, który nas chociaż utrzyma. HONOR - poczytaj na Wikipedii
~cook(2018-04-07 23:08:33)
F... i znow remis po co byla zmiana trenera on chyba nigdy nie wygra i nigdzie nie wygra
Tadek P. sprawdzil sie tylko jako dyrektor akademi pilkarskiej.
~JacekB(2018-04-07 22:50:17)
Jeżeli nie wygramy kolejnych dwóch meczy (D-Sandecja i W- BBT) to spadniemy
~kbw(2018-04-07 22:46:51)
zasłużony spadek
~Bartłomiej C.(2018-04-07 22:05:48)
No to następne 2 mecze mamy o być albo nie być w Ekstraklapie.
~corben dallas(2018-04-07 22:00:43)
Tadziu, znamy się nie od dziś. Po co Ci to? Po co kontrakt na tyle lat? Wiem, że jest układ, że się wycofasz jakby co, ale Twoja legenda?
~Kibic(2018-04-07 21:55:12)
Dajcie sobie spokój z tą Oporowską.....
~wks(2018-04-07 21:53:33)
Jeśli jeszcze raz zapodajło rzuci TAADDDEEUUSSZZ PPPAAWWŁŁŁOOOWWWSSSKKIII moja noga więcej nie postanie na B!
~Tom(2018-04-07 21:43:30)
Guma wąskie drzwi
I 13,80 brutto na godzine
dybala760(2018-04-07 21:18:39)
Zasłużony ...remis?! HAHA
~fan(2018-04-07 21:11:10)
trener do zwolnienia i ci którzy go zatrudnili, potrzebny ktoś kto ma jaja i zmobilizuje tych piłkarzy do gry...
annddy(2018-04-07 21:06:19)
Gdzie wypowiedzi piłkarzy i trenera?
Schowali pod prysznic?
~corben dallas(2018-04-07 20:58:56)
Już się nie mogę doczekać Oporowskiej! Tam jest prawdziwy klimat!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane