Michał Chrapek: Jesteśmy nastawieni, że przywieziemy trzy punkty

08.03.2018 (11:41) | peciaq | własne | skomentuj (4)
Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi Michała Chrapka.


 

Czy satysfakcjonuje cię to, co się dzieje? Wchodzisz z ławki, grywasz nie na swojej pozycji, bo okazałeś się nawet lewym pomocnikiem. Jak widzisz to, co się dzieje?

Oczywiście, że nie. Jestem ambitnym zawodnikiem, chcę grać jak najwięcej i jak najlepiej. Jestem cierpliwy, ciężko pracuję na treningach i czekam na szansę. Jeśli chodzi o naszą formę, myślę, że był to ciężki dla nas okres, bo mecze były co 2-3 dni. Z Sandecją było widać, że brakowało "poweru", żeby ugrać trzy punkty. Przed nami mecz z Wisłą, potem przerwa na kadrę, czyli okres, w którym pracujemy ciężej i przygotujemy się do następnych meczów.

Czy odczuwasz dużą różnicę w objętości treningów? Czujecie to w nogach, mięśniach?

Każdy trener ma jakieś swoje własne widzenie treningów i drużyny. Treningi za kadencji trenera Urbana wyglądały inaczej niż teraz, ciężko mi porównywać, czy były cięższe. Różnią się dużo, ale najważniejsze jest to, co pokazujemy na boisku w czasie meczów.

Michał, jak podchodzisz do jutrzejszego spotkania? Dużą część kariery spędziłeś w Krakowie, debiut w barwach Wisły. Serce mocniej zabije?

Na pewno. Tam się piłkarsko wychowałem, tam zaczynałem, mam tam wiele przyjaciół i chętnie tam wracam, jest to dla mnie szczególne spotkanie, ale teraz liczy się to, gdzie jestem, czyli Śląsk Wrocław. Będę się starał i dam z siebie 100%, a sentymenty zejdą na boczny tor.

Czy istnieją według ciebie przesłanki, które kibicom i nam dziennikarzom pozwolą uwierzyć w trzy punkty z wyjazdu?

Musimy wierzyć i jechać do Krakowa z przekonaniem, musimy zagrać dobry mecz, bo jesteśmy w stanie, co pokazała 1 połowa z Lechem. Musimy dołożyć więcej sytuacji i skuteczność. Sytuacje na wyjeździe trzeba wykorzystywać. Jestem pewny, że będziemy swoje sytuacje mieli i to zależy od nas, jak to się potoczy dalej, czy strzelimy bramkę. W Krakowie nie gra się łatwo, Wisła od kilku lat to uznana marka w Polsce i dobrze poukładany klub, tak że myślę, że czeka nas trudne wyzwanie. Musimy jechać nastawieni, że przywieziemy trzy punkty.

Czy wyobrażasz sobie, że mógłbyś wystąpić na pozycji numer "10"? W Wiśle byłeś ustawiany wyżej, a potem w Lechii i teraz Śląsku raczej jako cofnięty pomocnik.


Za czasów gry w Krakowie grałem faktycznie wyżej, graliśmy ustawieniem z jednym defensywnym pomocnikiem i dwoma ofensywnymi. I w Gdańsku, i w Śląsku gram raczej na pozycji numer 6, mimo że to nie jest moja optymalna pozycja, to chyba nie wyglądało to najgorzej. Na 10 też wielokrotnie grywałem, ta pozycja nie jest mi obca i spokojnie bym sobie na niej poradził.

KOMENTARZE
~Criss(2018-03-09 09:36:13)
UUUUUUUUUUUUuhaahahahaha
~kura(2018-03-09 05:37:12)
Jak zwykle pewna przegrana. ha ha ha. I po co taka głupia gadka za granie się wezcie patałachy.
gargamel(2018-03-08 19:52:05)
Ja Cie kręcę ale się optymista znalazł. Z Ciebie bije taki entuzjazm że aż Ci zazdroszczę. Ty musisz być naprawdę szczęśliwym człowiekiem. I na ch-j ci to kibicowanie. Żyj ciesz się, może jutro nie nadejdzie.
~lkfjlakfds(2018-03-08 14:39:19)
Ten wywiad jest smutniejszy niz gra Śląska od jakichś 5 sezonow. Wywiad w stylu mam nadzieje ze jak strzelimy jedna bramke wiecej to wygramy. Po co wogole zamieszczac takie smuty na stronie. 3 punkty to zobaczycie jak wam jaja urosna kiedys. Bo na razie to jestescie banda najemnikow bez ambicji. Dziekuje dobranoc
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane