Podsumowanie 26. kolejki Lotto Ekstraklasy

05.03.2018 (23:57) | Dominik Szpik | skomentuj (1)


Kolejka do zapomnienia. Nie dało się momentami patrzeć na to, co się działo na boiskach Ekstraklasy w ten weekend. W pierwszych pięciu meczach padły zaledwie 4 bramki, a trzy spotkania zakończyły się wynikiem 0:0. Mimo to do pewnych rozstrzygnięć doszło - zapraszamy do naszego podsumowania.



 

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Płock 1:2 (9’ Stefanik - 53’ Stilic, 83’ Merebashvili)
Setny mecz Termaliki w Ekstraklasie nie dał powodów do świętowania, a na pewno nie sympatykom z Niecieczy. Poziom prezentowany przez zawodników obu ekip pozostawiał wiele do życzenia, a serie trzech celnych podań w tym meczu można było policzyć na palcach jednej ręki. Jak widać jednak w tym szaleństwie jest metoda, bo już w 9. minucie Gergel wyszedł sam na sam z bramkarzem Wisły. Jego strzał został wybroniony, lecz piłkę uderzył po raz drugi Stefanik i to Termalica cieszyła się ze zdobytej bramki jako pierwsza. Nafciarze odpowiedzieli po przerwie, gdy świeżo wprowadzony przez trenera Brzęczka Semir Stilić w 53. minucie wyrównał wynik spotkania. Można było wywnioskować z przebiegu spotkania, że jest to wynik sprawiedliwy. Natomiast w 83 minucie fatalny błąd popełnił obrońca niecieczan Toivio, który źle przyjął piłkę, ta spadła pod nogi Merebashvilego. Ten nie pomylił się i pewnie pokonał Thomasa Dahne. Końcowy triumf gości umocnił ich pozycję w pierwszej ósemce.

Zagłebie Lubin – Lecha Gdańsk 0:0
Bezbarwna gra i podróbka futbolu - tak można opisać to, co działo się w Lubinie. Obie drużyny grają poniżej oczekiwań w tym sezonie i choć Miedziowych broni nie najgorsza pozycja w lidze, to już Lechii nie broni zupełnie nic. Drużyna z top 4 ubiegłego sezonu nie stworzyła sobie żadnej dogodnej sytuacji w tym spotkaniu. Najlepszą okazję do zdobycia bramki w tym spotkaniu miał Mares, który po dośrodkowaniu Matuszczyka trafił z 5 metrów prosto w bramkarza. Po tym remisie Lechia kontynuuje serię 8 niewygranych spotkań w lidze.

Ślask Wrocław – Sandecja Nowy Sącz 0:0
Z tym meczem wrocławianie wiązali duże nadzieje, wszak przyjechała do nich drużyna, która nie wygrała od pięciu miesięcy w lidze, zajmująca ostatnie miejsce w tabeli i o wiele gorsza personalnie. Był to idealny przeciwnik do zdobycia pierwszych 3 punktów w 2018 roku. Ten plan się nie powiódł - delikatnie mówiąc. Pierwsza połowa meczu to osiem żółtych kartek i dwa strzały celne. Chaos to jedyna rzecz, która dominowała na boisku. Mecz mogła uratować okazja Piotra Celebana po rzucie wolnym, niestety uderzył on prosto w bramkarza. Odpowiedzieli goście po niezłym strzale Brzyskiego, jednak Słowik przeniósł piłkę nad poprzeczką. Mecz jak najszybciej do zapomnienia.

Korona Kielce – Pogoń Szczecin 0:0
Trzeci z rzędu bezbramkowy remis w tej kolejce. Niestety kolejny mecz nie dał nam żadnych emocji, choć kilka okazji do zdobycia bramki mieli jedni i drudzy. Wszystko, co dobre w tym meczu, zaczęło się i skończyło na Mateuszu Możdżeniu. Najpierw piłkarz Korony w 10. minucie oddał groźny strzał z dystansu. Piłka jednak przeleciała minimalnie obok bramki. Również po jego dośrodkowaniu sytuację bramkową miał Kaczarawa, którego strzał nie trafił w światło bramki. W 36. minucie Możdżeń znowu spróbował, tym razem z rzutu wolnego. Strzał był celny, lecz bramkarz Pogoni obronił. Drużyna gości szukała swoich okazji i w 51. minucie z dystansu próbował Delew, jednak niecelnie. Dobrą okazję miał też Rasmusen, ale uderzył prosto w bramkarza. I na tym tak naprawdę się zakończyło. Mieliśmy w tym meczu przebłyski dobrej gry, jednak bez bramek w Kielcach.

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 1:0 (49’ Szczepaniak) – przerwane
Do niecodziennych incydentów doszło w Gliwicach podczas tego spotkania. I choć chcielibyśmy w kontekście tego meczu rozmawiać tylko o futbolu, to obok tego tematu nie można przejść obojętnie. Derby Górnego Śląska rozpoczęli z przytupem piłkarze Górnika. W 18. minucie po rzucie wolnym piłka trafiła pod nogi Kądziora, który z 25 metrów huknął prosto w okienko i tylko fenomenalna interwencja Szmatuły uchroniła Piasta przed stratą bramki. Kolejna akcja zabrzan niemalże identyczna. Do rzutu wolnego podszedł Kurzawa, odegrał do Kądziora, ten z tego samego miejsca po drugiej stronie boiska uderzył w ten sam róg bramki, lecz znowu świetnie wybronił Szmatuła. Odpowiedział Piast w 43. minucie, kiedy po rzucie rożnym piłkę uderzył Szczepaniak, potem jeszcze podbił ją Wieteska i prawie wpadła za kołnierz Loski, który uchronił obrońcę Górnika przed golem samobójczym. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy piłkę z autu na wysokości pola karnego Górnika wyrzucał Tom Hateley. Piłkę próbował wybić Kurzawa, lecz trafiła ona do Gerarda Badii, a ten z dystansu pomylił się o pół metra. Wreszcie po rzucie rożnym, wykonywanym przez Badię do piłki najwyżej wyskoczył Szczepaniak i w 49. minucie Piast objął prowadzenie. Mecz był zacięty i co chwila jedna albo druga strona miała swoje okazję do zdobycia bramki.

W 81. minucie mecz został przerwany z powodu zamieszek na trybunach. Na boisku zamiast piłkarzy prawie przez pół godziny przebywała policja. Po konsultacji sędziego z delegatem PZPN i szefem policji mecz nie został wznowiony, ponieważ policja nie była w stanie zagwarantować bezpieczeństwa na dalszą część meczu. Decyzją Komisji Ligi Piast został ukarany walkowerem, zakazem wyjazdowym na sześć kolejnych meczów oraz na dwa kolejne starcia z Górnikiem w Zabrzu i grzywną w wysokości 80 tysięcy złotych. Górnik natomiast został ukarany odjęciem trzech punktów, zakazem wyjazdowym na sześć kolejnych spotkań i na dwa kolejne mecze z Piastem oraz grzywną w wysokości 40 tysięcy złotych. Kibole to nie kibice, a piłka nożna jest dla kibiców.

Cracovia – Arka Gdynia 2:1 (42’ Helik, 89’ Piątek – 59’ Krivets)
Plaga kontuzji w tym spotkaniu dopadła zespół Pasów. W 32. minucie z powodu kontuzji zszedł Rakels, później w przerwie z tego samego powodu zszedł Covilo, a na koniec w 55. minucie Zenjov. Mocno pokrzyżowało to plany trenera Probierza, jednak Cracovia nie złożyła broni. Na pochwałę zasługuje szczególnie Michał Helik, który jest najczęściej grającym obrońcą Cracovii. Zdobył on bowiem swojego szóstego gola w tym sezonie, co daje mu lepszy bilans, niż mają Siemaszko czy Sheridan. Po przerwie odpowiedziała Arka. Z 30 metrów przymierzył Kriwiec i z drobną pomocą Dimuna piłka minęła zaskoczonego Peskovicia, wpadając do bramki. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Krzysztof Piątek po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Hernandeza. Skazywana na spadek Cracovia ma spore szansę na awans do górnej ósemki, a wygrana z obecnym sąsiadem z tabeli tylko dodaje im skrzydeł.

Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1 (2’ Vesovic, 86’ Kucharczyk – 63’ Gytkjaer)
Hit kolejki nie zawiódł. Na Łazienkowskiej jak zwykle przy okazji meczów z Lechem było gorąco. Zaczęło się dość szybko, bo już w 2. minucie obrońcom urwał się Vesovic, który otrzymał fenomenalne podanie od Remy’ego i otworzył wynik spotkania. Chwilę później winy chciał odkupić Vujadinović, który wcześniej nie upilnował Vesovicia, lecz piłkę z linii bramkowej wybił Malarz. W 30. minucie równie blisko podwyższenia wyniku był Radovic. Piłka po jego zagraniu obiła poprzeczkę i słupek, lecz jakimś cudem nie wpadła do bramki. Lechici wyrównali w drugiej połowie, gdy Radut „wkręcił’ w ziemię Jędrzejczyka i dograł do Gytkjaera, który skierował piłkę do siatki rywala. Zwycięski gol dla Legii padł po dosyć sporej kontrowersji. Piłkę w polu karnym dostał Mączyński, który zastawiał się przed Kostevychem. Piłka była w wysokim koźle, a obrońca Lecha miał ręce uniesione, sugerując, że nie robi on Mączyńskiemu krzywdy. Futbolówka natomiast dotknęła wierzchu dłoni obrońcy i sędzia po krótkiej konsultacji z VAR-em odgwizdał karnego. Do piłki podszedł Kucharczyk i pewnie dał Legionistom upragnione zwycięstwo. Po meczu trener Bjelica, jak to ma w zwyczaju, ostro skrytykował pracę sędziów i VAR-u, używając stwierdzenia, że jest to wstyd dla polskiego futbolu. Jedno jest pewne, Lech niebezpiecznie oddala się od walki o mistrzostwo.

Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 2:0 (41’ Frankowski, 77’ Mitrovic)
Lider umacnia swoją pozycję, a Wisła zmniejsza swoją przewagę nad strefą spadkową. Choć wiślacy mieli na początku spotkania dwie dogodne sytuację, to Carlitos nie potrafił ich wykorzystać. Najpierw jego strzał zablokował Mitrovic, a potem najzwyczajniej spudłował. Jagiellonia z każdą minutą zyskiwała przewagę i w końcu w 41. minucie po dwójkowej akcji Guilherme–Frankowski udało się temu drugiemu wpakować piłkę do siatki. W drugiej połowie Wisła zabrała się za odrabianie strat, jednak doskonałego podania od Carlitosa nie wykorzystał Imaz. Jagiellonia kontrolowała przebieg spotkania i w 59. minucie szanse na podwyższenie miał Bezjak, który uderzył prosto w bramkarza Wisły. W końcu prowadzenie podwyższył Mitrovic, który w 77. minucie wykorzystał dośrodkowanie Novikovasa z rzutu rożnego. Zwycięstwo Jagiellonii w tym meczu pozwala im trzymać Legię na dystans w tabeli oraz podnosi morale przed ważnym wyjazdem do Poznania na mecz z Lechem.



KOMENTARZE
~optymista (2018-03-06 14:13:39)
No to mamy pewność że już nie spadniemy. Mecz z sandecją jest tego potwierdzeniem silna drużyna chłopców z wrocławia pokazała pazur.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane

Ostatni mecz
Ekstraklasa 2017/2018
19 maja 2018r., 18:00
Arka Gdynia - Śląsk Wrocław
0:1
Najbliższy mecz
Sparingi 2018/2019
22 czerwca 2018r.
Śląsk Wrocław
Zagłębie Lubin

Sonda
Na jakich pozycjach Śląsk najbardziej potrzebuje wzmocnień?
bramkarz
obrońcy
pomocnicy
napastnicy
na wszystkich
nie mam zdania
 
Śląsk info
1.kolejka Ekstraklasy:

20.07.2018(18:00)
Miedź Legnica - Pogoń Szczecin :

20.07.2018(20:30)
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk :

21.07.2018(15:30)
Śląsk Wrocław - Cracovia :

21.07.2018(18:00)
Wisła Kraków - Arka Gdynia :

21.07.2018(20:30)
Legia Warszawa - Zagłębie Lubin :

22.07.2018(15:30)
Górnik Zabrze - Korona Kielce :

22.07.2018(18:00)
Wisła Płock - Lech Poznań :

23.07.2018(18:00)
Zagłębie Sosnowiec - Piast Gliwice :



Polecane video


Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk: oprawa kibiców


Ekstraklasa
NazwaMeczePunktyBramki
1.Legia Warszawa 37 70 55-35
2.Jagiellonia Białystok 37 67 55-41
3.Lech Poznań 37 60 53-34
4.Górnik Zabrze 37 60 68-54
5.Wisła Płock 37 57 53-45
6.Wisła Kraków 37 55 51-42
7.Zagłębie Lubin 37 52 45-42
8.Korona Kielce 37 49 49-54

9.Cracovia 37 50 51-52
10.Śląsk Wrocław 37 50 50-54
11.Pogoń Szczecin 37 45 46-54
12.Arka Gdynia 37 43 46-18
13.Lechia Gdańsk 37 39 46-58
14.Piast Gliwice 37 37 40-48
15.Bruk-Bet Termalica Nieciecza 37 36 39-66
16.Sandecja Nowy Sącz 37 33 34-54
Pełna tabela/Terminarz/Wyniki Strzelcy

Sport Track IV liga
Nazwa Mecze Punkty Bramki
1.Śląsk II Wrocław 30 73 74-27
2.Foto-Higiena Gać 30 73 78-31
3.Bielawianka Bielawa 30 62 58-34
4.Sokół Marcinkowice 30 54 62-42
5.Górnik Wałbrzych 30 51 51-40
6.Piast Żerniki 30 45 51-46
7.Unia Bardo 30 45 57-55
8.Sokół Wielka Lipa 30 44 51-45
9.Polonia-Stal Świdnica 30 38 42-39
10.Orzeł Ząbkowice Śląskie 30 38 55-56
11.Polonia Trzebnica 30 37 45-49
12.Nysa Kłodzko 30 36 50-67
13.MKP Wołów 30 29 43-55
14.Wiwa Goszcz 30 29 39-64
15.Pogoń Oleśnica 30 16 30-66
16.Karolina Jaworzyna Śląska 30 11 22-92
Pełna tabela/Terminarz/Wyniki Strzelcy
Wyszukiwarka
 
Ostatnie tweety

http://www.lechia.gda.pl lechia-gdansk.pl