Piotr Celeban: Suma szczęścia wychodzi na zero

27.11.2017 (04:50) | FPP | skomentuj (0)
jebaniutkiWypowiedź Piotra Celebana po meczu z Zagłębiem Lubin (1:0).


 

Zastanawiamy się, analizujemy i wciąż nie wiemy, kto tego gola strzelił?
Ja! Ja strzeliłem i sędzia tak uznał, w protokół jestem wpisany. Fajnie, że strzeliłem, ale i Mathieu ma udany debiut, bo zaliczył asystę. Dzisiaj liczy się zwycięstwo.

Takie same uczucia miało Zagłębie w lipcu po wygraniu derbów w doliczonym czasie gry, jak Wy dzisiaj?
Na pewno. Wtedy my straciliśmy gola w 90 minucie, teraz oni, więc suma szczęścia i nieszczęścia wychodzi na zero.

Ale to nie był taki mecz, w którym któraś drużyna miała więcej okazji i zasłużyła na zwycięstwo.
To były takie piłkarskie szachy, można powiedzieć. Wiadomo, jaka była nasza sytuacja kadrowa. Mieliśmy dużo zawodników wykartkowanych i zagraliśmy w nowym ustawieniu. Ćwiczyliśmy taką grę od wtorku, potrzebowaliśmy na to więcej czasu, ale liczy się efekt. Dzisiaj zagraliśmy na zero z tyłu, chwała wszystkim zawodnikom. Cierpieliśmy po ostatnim meczu, bo przegraliśmy, ale dzisiaj pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem i każdy, kto czeka na swoją szansę, wykorzystuje ją.

Najistotniejsza zmiana była na pozycji bramkarza. Kiedy jako drużyna się o tym dowiedzieliście i jak ocenisz występ Jakuba Słowika?
Jak się gra na zero z tyłu, to trzeba powiedzieć, że każdy zagrał dobrze. Ale dzisiaj Kuba wybronił jedną praktycznie dwustuprocentową sytuację, bo właściwie z 5 metrów uderzał Woźniak z całej siły, a on instynktownie to obronił. To był kluczowy moment. Najważniejsze dla bramkarza jest czyste konto. Kuba wykorzystał swoją szansę i zobaczymy, kto będzie bronił w kolejnym spotkaniu.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane