Derbowa układanka

23.11.2017 (20:34) | Claudia Haor | skomentuj (3)

Przed nami jeden z ważniejszych meczów w sezonie. 40. Derby Dolnego Śląska zbliżają się wielkimi krokami. Co zrobić, by mimo trudnej sytuacji kadrowej powalczyć z Zagłębiem o pełną pulę?


 

Przypomnienie poprzednich Derbów

Na hasło Derby, serce zabiło mocniej pewnie niejednemu piłkarzowi. Znamiennym jest fakt, że kibice oczekują w takich starciach nieustępliwości i walki do ostatniej kropli krwi. Czasem coś może nie pójść, niekiedy po prostu zabraknie szczęścia. Co stało się ostatnim razem? Śląsk nie wykorzystał 45 minut gry w przewadze. Jak to się skończyło? Stratą gola w doliczonym czasie. Ale po kolei. W ekipie gości pojawił się król strzelców Ekstraklasy, Marcin Robak, który na kilka dni przed Derbami dołączył do zespołu WKS-u. W początkowej fazie gry żadna z drużyn nie stworzyła zbyt wielu klarownych sytuacji. Gorąco zrobiło się dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy wyborne zagranie od Robaka dostał Riera. Hiszpański skrzydłowy z odległości 3 metrów wcelował prosto w bramkarza lubinian. Chwilę później drugą żółtą kartką za faul na Srniciu ukarany został Jakub Tosik i opuścił boisko. Wrocławianie, grający w przewadze przejęli inicjatywę. Bramkę Zagłębia ostrzeliwali: Kosecki, Cotra, Pawelec i Celeban, ale wciąż mieliśmy bezbramkowy remis. Na 10 minut przed końcem trener Urban wprowadził Arkadiusza Piecha, ale gra dwoma napastnikami niewiele zmieniła. W doliczonym czasie dośrodkowanie z rzutu wolnego na gola zamienił Jakub Świerczok, w efekcie czego Śląsk wrócił do Wrocławia bez punktów.

O ile stratę punktów w Gdyni w 1. kolejce można było wybaczyć, to rezultat z Lubina ciężko przełknąć. Śląsk nie wykorzystał przewagi i przegrał nieszczęśliwie w ostatnich minutach meczu. Jedyny pozytywny aspekt tego spotkania to sporo sytuacji bramkowych, choć ich wykończenie pozostawiało wiele do życzenia (po stronie Śląska tylko dwa celne strzały). Strata gola w Lubinie w doliczonym czasie gry? Boli podwójnie.

Skład Śląska: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Srnić, Chrapek (72. Mak) - Pich (78. Piech), Riera (62. Madej), Kosecki - Robak.

Skład Zagłębia: Polacek – Todorovski, Guldan, Jach, Dziwniel, Kubicki, Tosik, Woźniak, Starzyński, Janoszka (46. Jagiełło), Nespor (46. Kopacz)


Posiadanie piłki: Zagłębie 43% - Śląsk 57%
Strzały: 8 - 8
Strzały celne: 1 - 2
Strzały niecelne: 3 - 4

Przemyślenia taktyczne

Analizując tamto spotkanie należy pamiętać, że była to 2. kolejka bieżącego sezonu, gdy nowy-stary zespół Śląska dopiero się ze sobą zgrywał. O tym, ile jakości do drużyny wnieśli niektórzy zawodnicy, dowiedzieliśmy się później. Aż 5 piłkarzy, którzy pojawili się na murawie w poprzednich Derbach, nie zagra w tych nadchodzących. O ile z absencją Cotry (w wyniku kontuzji) zdążyliśmy się już pogodzić, to najbardziej boli brak zawodników, którzy pauzują za kartki. W starciu z Zagłębiem nie wystąpią: Mariusz Pawelec, Michał Chrapek, Jakub Kosecki i Augusto - ukarany w meczu z Arką czerwoną kartką. Jak widać sytuacja nie wygląda ciekawie. Przed trenerem Urbanem trudne zadanie (i pewnie kilka nieprzespanych nocy), by jakoś posklejać skład na Derby. Spróbujmy wytypować ewentualną jedenastkę.

Zakładam, że między słupkami pojawi się Jakub Wrąbel. Bramkarz WKS-u miewa raz lepsze, raz gorsze momenty, ale w porównaniu z początkiem sezonu nabrał pewności i cały czas jest w rytmie meczowym. Poza tym nie pora teraz na eksperymenty w bramce.

Największym problemem Śląska jest obrona. Obecnie do dyspozycji sztabu szkoleniowego jest 3 defensorów i wszyscy są nominalnie środkowi: Celeban, Tarasovs, Poprawa. Ten ostatni zebrał już pierwsze szlify w Ekstraklasie, debiutując w meczu z Wisłą Płock (Wisła Płock - Śląsk Wrocław 4:1, 23.10.2017) Trudno ocenić jego występ, ponieważ od 13. minuty Śląsk grał w 10., a sam obrońca łatał dziurę po zejściu Tarasovsa. Młodemu defensorowi przydarzyło się parę błędów, jednak wynik pokazuje dobitnie, że nie był to udany mecz w wykonaniu całej drużyny.

Gdyby zagrać systemem 4-2-3-1 na prawej obronie musiałby pojawić się Robert Pich. Innej opcji nie widzę, ale osobiście uważam, że ten zawodnik lepiej odnajduje się z przodu i tam, w potyczce z lubinianami, przydałby się o wiele bardziej. Z kolei, gdyby trener Urban zdecydował się na eksperymentalne 3-5-2 i Pich zagrałby na prawym wahadle, to nie mam kompletnie pomysłu na to, kto mógłby pojawić się na lewej stronie, by walczyć tam (w tempie przód-tyłu) przez 90. minut. Łukasz Madej? Odpowiedź na to pytanie pozostawię Wam.

Do dyspozycji trenera jest Riera i Srnić i przy klasycznym ustawieniu z kompletem obrońców powinni zagrać, jako defensywni pomocnicy. W linii pomocy, natomiast najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem będzie Madej, Vacek i Piech (bardziej wysunięty do przodu) Na szpicy oczywiście Robak, z którym wiąże się wielkie nadzieję na ten mecz. W dwóch ostatnich spotkaniach nie strzelił, więc wierzę, że teraz odpali ze zdwojoną siłą. W meczu z Arką fantastycznym trafieniem popisał się Piech, zatem z jego strony również liczymy na powtórkę. Niewykluczone, że w starciu z Zagłębiem swój debiut w Ekstraklasie zaliczy Sebastian Bergier. Młody napastnik występuje w drużynie juniorów starszych WKS-u, która jest liderem zachodniej grupy CLJ. Sebastian Bergier ma na swoim koncie imponujący dorobek 18 goli i przewodzi w klasyfikacji strzelców. Jest szybki, świetnie odnajduje się na pozycji nr 9, potrafi także uderzyć z dystansu. W formacji ofensywnej Śląsk ma kilka mocnych argumentów, by zagrozić Zagłębiu. A przecież najlepszą obroną jest atak.

Pomijając problemy w defensywie największą bolączką jest ławka rezerwowych, a w zasadzie jej brak. Kartki i kontuzje spowodowały, że naprawdę ciężko skompletować meczową 18. Poza bramkarzem została tylko młodzież. Pozostaje nam mieć nadzieję, że nic złego się już nie wydarzy, a zawodnicy, którzy pojawią się na murawie będą w pełni sił do gry przez 90. minut.

Aspekty mentalne

Sytuacja Śląska jest trudna. Wielu pisze, że wręcz dramatyczna. Ale to nie stawia WKS-u z góry na przegranej pozycji. Uważam, że kryzys w jakim znalazł się zespół, będzie tu czynnikiem dodatkowo mobilizującym. Piłkarze, którzy wcześniej nie grali zbyt często (albo w ogóle), mają szansę się pokazać. Poza tym Zagłębie również ma swoje problemy (od czterech kolejek nie wygrało meczu). Czeka nas zacięty pojedynek, w którym ciężko cokolwiek przewidzieć. Głęboko wierzę, że Śląsk nie zawiedzie swoich kibiców i powalczy zaciekle od początku do końca. Bez względu na wszystko.

KOMENTARZE
~KibicPiknik(2017-11-25 15:03:15)
Ale się porobiło ale wiara do końca i ogień młodych i fart dopisze tym razem.
~Valbon(2017-11-24 14:22:23)
Dwójka w plecy to najniższy wymiar kary będzie.
~jzw(2017-11-23 21:32:41)
Hej Śląsk! - Nasz zespól niech walczy~~zaciekle od początku do końca~~ nie tylko w w tym najbliższym meczu = a pieśń "Pierwsza Brygada" fansWKS niech zaczyna doping i prowadzi Nas do zwycięstwa -

... vide 6.45.min filmiku z 2011
https://www.youtube.com/watch?v=BMjLS4WsGgo

To my, kibice Śląska, zna nas cała Polska.
Za Śląsk, za WKS pójdziemy aż po życia kres
~~Oddałem serce za mą drużynę,
Oddałem za nią i duszę swą,
Wierzę, że kiedyś w świecie zasłynie
Mój święty klub WKS Śląsk
To my, kibice Śląska, zna nas cała Polska.
Za Śląsk, za WKS pójdziemy aż po życia kres
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane