WKS rozbity w Kielcach: Korona 3:0 Śląsk

03.11.2017 (19:48) | Claudia Haor | skomentuj (3)

Po 6 latach bez porażki na Kolporter Arenie, wrocławianie kapitulują w Kielcach. Mecz kończy się bolesną przegraną Śląska 0:3.


 

Trener Urban nie dokonał na mecz z Koroną żadnych zmian. W podstawowej jedenastce pojawili się ci sami zawodnicy, co w spotkaniu z Pogonią Szczecin. Na murawę wybiegł Robert Pich, którego występ stał pod znakiem zapytania (łapała go grypa). Skrzydłowy WKS-u ponownie zagrał na prawej obronie.

Śląsk mógł otworzyć wynik już w 8. minucie spotkania. Robak podał do Koseckiego, który celnie zagrał do Chrapka. Defensywny pomocnik wrocławian oddał strzał na bramkę, ale piłka odbiła się od poprzeczki.

Gorąco w polu karnym WKS-u zrobiło się za to w 23. minucie. Po błędzie Cotry piłkę przejęli kielczanie. Z ostrego kąta strzelał Możdżeń, ale Jakub Wrąbel zdołał obronić.
Chwilę później młody bramkarz Śląska zahaczył, idącego “sam na sam” Kaczarawę i sędzia podyktował jedenastkę dla gospodarzy. Rzut karny pewnie wykorzystał Cvijanović. Korona nabrała rozpędu i zaczęła coraz groźniej atakować. Sytuacje stwarzali: Soriano, Kaczarawa i Żubrowski. Śląsk zdołał oddać w tym czasie zaledwie jeden strzał - z 20 metrów próbował Vacek, ale Gostomski pewnie złapał piłkę.

Podopieczni trenera Urbana mieli dużo szczęścia przy uderzeniu Możdżenia. Jakub Wrąbel popisał się znakomitą paradą bramkarską, ratując Śląsk po raz kolejny w tym meczu. Przed przerwą WKS nie stworzył zbyt wielu okazji, by doprowadzić do remisu. Z dystansu szansę miał Pich, ale jego strzał z lewej nogi nie zaskoczył bramkarza gospodarzy.
Rzut wolny dla Śląska, kombinacyjnie wykonany przez Chrapka i Cotre, również nie zmienił rezultatu i sędzia zakończył pierwszą część spotkania.

W przerwie trener WKS-u dokonał zmiany. Robert Pich został przesunięty do przodu, a jego miejsce zajął Mariusz Pawelec. Środek obrony uzupełnił Tarasovs, natomiast boisko opuścił Piech.

W drugiej połowie Śląsk zaczął atakować, co zmusiło Koronę do zachowawczej gry. Klarownych sytuacji po stronie wrocławian nadal, jednak brakowało.
W 67 minucie kielczanie ruszyli na bramkę WKS-u i dopięli swego. Po strzale głową Możdżenia piłkę do siatki wpakował Kaczarawa. Śląsk nie mógł wyjść z własnej połowy i tylko się bronił. Wrocławscy defensorzy wybijali kolejne bardzo niebezpieczne strzały gospodarzy. Korona poszła za ciosem i już w 72. minucie dołożyła kolejne trafienie. Na listę strzelców ponownie wpisał się Cvijanović.
Śląsk nie zdołał odpowiedzieć nawet jednym golem. Wrocławianie wracają do domu bez punktów.


Korona Kielce 3:0 Śląsk Wrocław
Cvijanović 26’ (k) 72’, Kaczarawa 67’

Korona: Gostomski - Kosakiewicz, Rymaniak, Kovacević, Kallaste - Cvijanović, Żubrowski, Możdżeń, Cebula - Soriano, Kaczarawa

Śląsk: Wrąbel - Pich, Celeban, Pawelec, Cotra - Srnic, Chrapek - Kosecki, Vacek, Piech - Robak

żółte kartki: Cebula 16’,

sędziował: Zbigniew Dobrynin
widzów: 8147

KOMENTARZE
~michal(2017-11-03 23:36:08)
dzisiejszy mecz tragedia... ale jeszcze większa żenada, to co niektórzy tu komentujący... sami skauci i eksperci... już chcą trenera zwalniać... ten słaby, tamten bez formy, ten znowu tragedia... już piszą, że frekwencja będzie słaba bo na mecz nie przyjdą, albo w sobotę przyjdą a w niedzielę już nie... to niech sobie pieniądze zainwestują w browar zamiast na mecz to mądrzejsi będą!. a ja mimo wiadomo jakiego meczu liczę na 6pkt w najbliższych dwóch i nie będzie źle...
WKS!
~jzw(2017-11-03 21:09:40)
Hej Śląsk!-- komentator w tv powiedział, że latem był podobno jakiś bunt w zespole k.Kielc , że były za mocne treningi w okresie przygotowawczym. Teraz mogą w Kielcach podziękować trenerowi ...
~Kibic(2017-11-03 20:00:12)
Obrona... Tragedia, tylko dwa mecze z czystym kontem po 15 mieczach... 20 pkt po połowie sezonu zasadniczego nie napawają optymizmem, patrząc na rywali na których nikt nie stawiał jak Korona, Górnik, Płock pierwsza ósemka będzie wyzwaniem jak dla mnie Trener Urban do wymiany, On więcej z tej drużyny nie wydusi, odpoczynek też przyda się Piotrkowi Celebanowi z całym szacunkiem ale brak formy bije po oczach. Pocieszające jest to, że dwa najbliższe mecze mamy u siebie, Hej Śląsk!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane