Śląskowi Jubilaci: Tadeusz Pawłowski

14.10.2017 (03:22) | Claudia Haor | skomentuj (3)

Legenda, ikona, wzór - to za mało by wyrazić kim dla Śląska Wrocław jest dzisiejszy Jubilat. Swoje 64. urodziny obchodzi były piłkarz i trener, najskuteczniejszy napastnik w historii występów wrocławskiego zespołu w Ekstraklasie. Obecnie dyrektor Akademii Piłkarskiej WKS-u. Człowiek, który ma zielono-biało-czerwone serce. Serce, które bije za Śląsk. Tadeuszowi Pawłowskiemu składamy najserdeczniejsze życzenia w dniu jego święta!


 

Kariera piłkarska

225 występów w barwach klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Tadeusz Pawłowski zadebiutował w WKS-ie w 1974 roku. Zwieńczeniem jego piłkarskiego geniuszu były szybko osiągnięte sukcesy - już dwa lata po debiucie wywalczył ze Śląskiem Puchar Polski. Wraz z Januszem Sybisem, Zygmuntem Kalinowskim i Józefem Kwiatkowskim w 1977 roku zdobył upragnione mistrzostwo Polski. W europejskich pucharach grał przeciwko takim zespołom jak Liverpool FC, Napoli czy Borussia Moenchengladbach. Instynkt snajpera pozwolił mu ustanowić klubowy rekord - 75 bramek (63 w lidze i 12 w pucharach)



„Tedi” trenerem

Swoją przygodę w roli szkoleniowca, Tadeusz Pawłowski rozpoczął w 1992 roku. Śląsk poprowadził wówczas w 17 spotkaniach pierwszej ligi i 6 Pucharu Polski. Pierwsze szlify na ławce trenerskiej nie były do końca udane. Po 22 latach Tadeusz Pawłowski ponownie objął funkcję trenera w WKS-ie. W sezonie 2014/2015 wywalczył ze Śląskiem 4. miejsce i dostał się do europejskich pucharów. Tadeusz Pawłowski osiągnął tym samym niesamowity sukces - z ukochanym klubem wystąpił w pucharach, jako zawodnik i, jako trener.



Ulubieniec kibiców

Szacunek u wrocławskich kibiców zdobywa się nie tylko wynikami na boisku. Szczególnie bliscy fanom, są ludzie otwarci i serdeczni - piłkarze, który walczą do końca, dla których dobro klubu jest wartością nadrzędną. Zawodnicy, którzy wychowali się we Wrocławiu, w okolicach ul. Oporowskiej, znający doskonale klimat tamtych rejonów. Taką postacią jest właśnie Tadeusz Pawłowski, który od najmłodszych lat współtworzył piękną historię piłkarskiego Śląska (choć karierę zaczynał w lokalnym Pafawagu) wyrażający swoje przywiązanie do kibiców. Niejednokrotnie podczas meczu fani skandują jego imię i nazwisko. Na cześć Tadeusza Pawłowskiego przygotowano piękną oprawę, która została zaprezentowana w meczu z Wisłą Kraków w lutym 2016 roku:



Akademia

Kiedy w grudniu ubiegłego roku Tadeusz Pawłowski został szefem Akademii Piłkarskiej Śląska nikt nie miał wątpliwości, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Wszyscy, dla których liczy się dobro klubu, zdawali sobie sprawę, że ten wybór to strzał w „dziesiątkę”. Apele z trybun o zatrudnianie „oddanych Śląskowi działaczy” poskutkowały. Tym bardziej, że gra pierwszej drużyny pozostawiała wówczas wiele do życzenia. Czar goryczy przelał nieudany eksperyment z zatrudnionymi latem obcokrajowcami, którzy kompletnie nie byli przygotowani do sezonu. Podczas meczu z Arką Gdynia (Śląska - Arka 0:2, 18.12.2016 ) zapytałam kibiców, co sądzą na temat objęcia funkcji dyrektora Akademii przez Tadeusza Pawłowskiego:

Trener z licencją UEFA-Pro, z wieloletnim doświadczeniem, które zdobywał w Austrii to inwestycja na przyszłość. Akademia Piłkarska pod skrzydłami Tadeusza Pawłowskiego będzie produkować piłkarzy-wychowanków, których u nas brakuje od dawna.”

Myślę, że to najlepsza decyzja, jaką podjęto. Jest nadzieja, że do pierwszego zespołu wskoczą kiedyś młode chłopaki z Wrocławia, z regionu. Powinniśmy dać naszym talentom szansę rozwoju pod okiem profesjonalisty, żeby wzmocnić nasz zespół, ale też ligę.”

Ten wybór to światełko w tunelu dla Śląska. Oddany klubowi człowiek, mający świetny warsztat trenerski. Przez wiele lat pracował z młodzieżą za granicą, ma obycie w zachodnim modelu szkolenia. Poza tym Tadeusz Pawłowski jest w stanie dać tym dzieciakom jeszcze więcej - nauczy ich jak budować Wielki Śląsk



Życie prywatne

O zostaniu wybitnym piłkarzem, a później trenerem w ukochanym klubie marzą miliony. Nie wszyscy wiedzą, że życie Tadeusza Pawłowskiego nie oszczędziło, wielokrotnie wystawiając go na próbę. Zawsze uśmiechnięty, pełny optymizmu i pozytywnej energii człowiek, przeszedł prawdziwy dramat rodzinny. W 2010 roku na raka zmarł jego starszy syn, Paweł. Kilka miesięcy później walkę o życie z ciężką chorobą stoczył ten drugi, Piotr. Mimo tak dramatycznych przeżyć, Tadeusz Pawłowski nie poddał się. Od lat z pokorą przyjmuje to, co go spotyka i stawia czoła wszelkim przeciwnościom losu. Jest wzorem do naśladowania nie tylko dla młodych piłkarzy, ale także tych bardziej doświadczonych. Dobrze, że znów wrócił do domu. Do Śląska.

Tadeuszowi Pawłowskiemu życzymy dużo zdrowia, wytrwałości i spełnienia wszystkich marzeń!



KOMENTARZE
~Kork(2017-10-14 20:10:40)
Przepraszam ja blad.Tadek zycze sto lat!
~Kork(2017-10-14 15:41:57)
Tadek dot lat!
~gorol(2017-10-14 13:02:17)
Tadziu czekam z niecierpliwością, na twój powrót na ławkę trenerską Śląska.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane