Magiera: Przegraliśmy przez brak koncentracji

09.09.2017 (20:34) | Banan | skomentuj (2)
Prowadziliśmy do przerwy 1:0 po stałym fragmencie gry. Śląsk miał optyczną przewagę, my kilka razy groźnie kontrowaliśmy, podobnie w drugiej połowie. 6 minut zadecydowało o tym, że to Śląsk ten mecz wygrał.


 

Pierwszy gol padł po rzucie karnym i ręce. Sędzia boczny na pewno zgadywał, czy to był rzut karny czy rzut wolny. Drugi gol padł po dośrodkowaniu Madeja i strzale Robaka. Przegraliśmy mecz, gratuluję Śląskowi.

Czy nie obawia się pan utraty posady po kilku nieudanych meczach?
Pracuję najlepiej jak potrafię i zawsze tak będzie, niezależnie, co się wydarzy. Właściciel klubu decyduje kto jest trenerem, kogo zatrudnia, ma do tego pełne prawo. Pan prezes Mioduski wie jak pracuję, na co zwracam uwagę, dyrektor sportowy Michał Żewłakow też. Rozmawiamy. Na pewno wracając do Warszawy dalej będę się przygotowywał do kolejnego meczu.

Może po prostu wykonawcy w tym sezonie są inni?
Szukam różnych rozwiązań. Wolę szukać i być krytykowanym, niż być krytykowanym nic nie robiąc.

Legia wyszła w innym ustawieniu niż ostatnio, jak pan oceni ten eksperyment?
Do pewnego czasu uznaje ten eksperyment za udany, ale nie wszystko działało tak, jak byśmy chcieli. Na to trzeba pracy, to nie jest tak, że sobie narysujemy i tak będziemy grać. Wczoraj na treningu wypadł skrzydłowy Kucharczyk, wcześniej dwóch innych skrzydłowych. Powtórzę – będę próbował, będę szukał rozwiązań, nie boję się krytyki.

Jaki był pana pomysł na zmianę Mączyńskiego za Hlouska?
Przeszliśmy na trojkę obrońców, bo trener Urban zmienił ustawienie i taka liczba obrońców wystarczyła. Gdyby na ławce był inny napastnik, być może byśmy wprowadzili zmiany w tej formacji. Uznałem, że doświadczenie Mączyńskiego może nam pomóc.

W ekstraklasie ostatnio mamy sporo kontuzji, czy pana zdaniem to wina krótkiej przerwy pomiędzy sezonami?
Mamy wiele kontuzji mechanicznych, to nie są kontuzji mięśniowe, wynikające ze złego treningu. Czekam na powrót kontuzjowanych, to podniesie rywalizację, ale nie będziemy płakać, że nie mamy kilku piłkarzy.

Na co jest pan najbardziej zły?
Nie na sędziego, bo nie przegraliśmy przez niego, tylko przez brak koncentracji, doskoku do przeciwnika. Zadecydowały niuanse i detale. Śląsk miał swoje sytuacje, do pewnego momentu jest wybroniliśmy. Dzisiaj mieliśmy grać średnim pressingiem, nieźle to wychodziło, ale proste błędy techniczne spowodowały, że sędzia miał prawo podyktować rzut karny.

KOMENTARZE
~bolo30(2017-09-11 22:04:38)
Jakie 6 minut nie?Nie istnieliście przez 75% meczu! Nie zaklinaj pan rzeczywistości! Byliście ciency jak polsilwer i wszytko w temacie!
Mitko(2017-09-10 20:42:01)
Było tak - przy golu Legii był spalony, sędzia wątpliwym karnym oddał Śląskowi to co zabrał - brawo, natomiast sędziowie liniowi to byli jacyś niedouczeni ślepcy. Trzeba pochwalić Madeja, bo ostatnio gra dobrze i to już drugi mecz, kiedy to po jego dośrodkowaniach padają decydujące bramki. I jeszcze jedno - Pawelec wyraźnie ignorował Madeja i niejednokrotnie zamiast mu podać, zagrywał gdzieś indziej, nie zawsze z sensem ! Coś jest na rzeczy.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane