Portugalczycy o Wrocławiu, grze Śląska i... sushi w szatni

23.12.2016 (18:37) | Dominika Wręczycka | skomentuj (6)

Alvarinho, Filipe Goncalves i Augusto na półmetku swojego pierwszego sezonu w Śląsku Wrocław opowiadają m.in. o ulubionych miejscach we Wrocławiu, najlepszym momencie w koszulce WKS-u, jak reagują na krytykę oraz kto pomógł im zadomowić się w drużynie.



 

Jesteście we Wrocławiu już prawie pół roku. Macie swoje ulubione miejsca, być może takie, które sprawiają, że czujecie się jak w domu? Specjalne pytanie do Alvaro: dlaczego Wrocław jest lepszy niż Bydgoszcz i Białystok?

Alvarinho: (śmiech) Dlaczego lepszy? Nie chciałbym tak stawiać sprawy, po prostu każde miasto jest inne. Widzę was jako bardzo pozytywne miasto, z dobrymi wibracjami, wokoło jest wiele młodych ludzi. Macie tutaj we Wrocławiu niezwykłe miejsca, jak na przykład Rynek. To na pewno dobre miasto do życia i bardzo się cieszę, że mogę tu być.
Filipe: Rynek jest zawsze odpowiednim miejscem na mały spacer czy zwiedzanie. Byłem też w ZOO i widziałem fontanny, które są przepiękne. Macie tu parę rzeczy, które naprawdę warto zobaczyć.

Co najbardziej zaskoczyło was w Polsce, w Polakach?

Alvarinho: Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Polski z Portugalii miałem wrażenie, że Polacy są bardziej zamknięci, zdystansowani. Ale kiedy pobędziesz tu dłużej widzisz, że wcale tak nie jest – to wesołe osoby, bardzo uprzejme. Jak większość ludzi w innych krajach na świecie.

Jak radzicie sobie z nauką języka polskiego? Wiemy, że ciężko nad nim pracujecie. Potraficie zaśpiewać już jakieś przyśpiewki Śląska?

Alvarinho: Hej Śląsk! (Filipe i Augusto dołączają się)
Filipe: Język polski jest dla nas bardzo trudny. Próbujemy, uczymy się wymowy i rozumienia, co się do nas mówi. Czasami łatwiej jest nam coś zrozumieć niż powiedzieć, pisanie jest jeszcze gorsze. Staramy się, dajemy z siebie wszystko, jednak śpiewanie nie jest naszą najmocniejszą stroną (śmiech).



Przejdźmy do tego, co najważniejsze, czyli do gry. Dokończcie zdanie: Moim ulubionym momentem w koszulce Śląska był…
Alvarinho: Mecz z Zagłębiem Lubin.
Augusto: Wygrana z Zagłębiem.
Filipe: Dla mnie również najlepszym momentem było derbowe zwycięstwo z Zagłębiem. Myślę, że dla całego zespołu to najlepszy moment tego sezonu.

Który mecz w tym sezonie według was był najgorszy, najtrudniejszy?
Augusto: Najgorszy to na pewno ten z Legią. 0:4, szybkie 0:3.
Filipe: Według mnie tak samo. To był bardzo trudny mecz. Oni mają wielu klasowych graczy, my z kolei nie mieliśmy wtedy najlepszych warunków jako zespół. Musimy zdawać sobie sprawę, że Legia to kawał drużyny, mistrzowie. Oczywiście wysoka porażka boli, ale takie rzeczy w piłce nożnej się zdarzają.

Z drugiej strony, które spotkanie WKS-u w rundzie jesiennej było najlepsze? Zwracając uwagę może nie tyle na wynik, co na jakość gry.
Filipe: Chyba jesteśmy zgodni, że z Wisłą w Krakowie. (pojawiała się też propozycja, że mecz z Zagłębiem)

Macie już doświadczenie w Ekstraklasie, jakie więc podobieństwa i różnice widzicie pomiędzy polską ligą a portugalską Primeira Liga?

Filipe: Największą różnicą jest to, że tutaj futbol jest dużo bardziej fizyczny. W Portugalii stawiamy raczej na futbol techniczny, taktyczny. Prawdopodobnie jesteśmy lepiej zorganizowani niż niektóre zespoły tutaj.

Jak powiedziałeś, polska liga to przede wszystkim futbol fizyczny. W klubach, również w Śląsku Wrocław, podstawowym elementem sesji treningowych jest praca na siłowni. W pierwszych tygodniach było widać, że miałeś z tym drobne problemy. W poprzednich klubach nie byliście do tego przyzwyczajeni?

Filipe: Nie, nie byłem do tego przyzwyczajony. Jasne, pracowaliśmy ciężko, czasem również na siłowni, ale były to ćwiczenia innego typu. Jednak to już nie problem.
Augusto: My we Francji mieliśmy pracę na siłowni.
Alvarinho: Ja oczywiście spotkałem się z tego typu treningiem wcześniej w polskich klubach.

Kto był najlepszym „gospodarzem” spośród zawodników już będących w drużynie, który pomógł wam się zadomowić w zespole?

Filipe: Wszyscy mamy taką samą opinię – Mariusz Pawełek. On ma doświadczenia w pracy za granicą, wie, jak to jest, był w Turcji, a tutaj gra od czasu powrotu. Był dla nas dużą pomocą, doradził nam w kilku sprawach. Nie chcę powiedzieć, że inni tego nie robili, bo oczywiście też nam pomagali, ale to właśnie Mario był dla nas najlepszym przewodnikiem.

Czasem przed treningiem można zauważyć, że wy, Portugalczycy dużo czasu spędzacie z piłkarzami z Hiszpanii. W jakim języku się porozumiewacie: po portugalsku, hiszpańsku czy może angielsku?
Alvarinho: Rozmawiamy raczej po portugalsku. Oni potrafią nas zrozumieć, bo nasze języki są dość podobne. Często przyłącza się do nas także Mario Engels i wtedy rozmawiamy po angielsku.

W mediach dużo mówi się o multikulturowej kadrze Śląska. Wy, jako jej część, widzicie w tym jakieś trudności?

Filipe: Zawsze pojawiają się trudności, kiedy jesteś poza swoim rodzinnym krajem, to normalne. Tak jak powiedziałem, w Polsce gra się w piłkę w ten sposób, a w Portugalii w inny. My musimy się zaadaptować do tutejszych warunków. Ale wszyscy, bez wyjątku, to rozumiemy.

A jak wygląda „od środka” szatnia, w której jest taka mieszanka reprezentantów różnych kultur? Często rozmawiacie o swoich krajach, dowiadujecie się jakichś ciekawych rzeczy o Japonii, Słowacji czy Niemczech?
Filipe: Tak! Czasami żartujemy sobie z Ryotą na temat sushi i rzeczy w Japonii. Podobnie wygląda to z Mario Engelsem, który często spędza z nami czas. Pytamy o jego rodzinny kraj, miasto. Oczywiście interesuje nas również Polska. Rozmawiamy z kolegami z zespołu między innymi o tym, gdzie warto pójść, żeby coś zobaczyć czy zjeść.



Nie ma co ukrywać, że we Wrocławiu są oczekiwania dotyczące waszej gry, czego doświadczyliście na niektórych meczach. Jak radzicie sobie z presją?
Filipe: Każdego dnia na treningach i w trakcie meczów dajemy z siebie 100%. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że jest presja, ale nie możemy o niej myśleć. Jeśli mielibyśmy takie rzeczy cały czas w głowie, nie bylibyśmy w stanie nic zrobić. Dlatego pracujemy normalnie, staramy się jak najlepiej. Czasami kibicom może się coś nie podobać. My musimy to zrozumieć, ale dalej robić swoje, ciężko pracować i dawać z siebie wszystko, bo to jest nasz główny cel. Jeśli tak będzie, nikt nie będzie mógł wskazywać palcem i mówić, że jesteśmy tacy czy inni. Musimy do tego podchodzić…
Augusto: (po polsku) Spokojnie.

Kilka pytań indywidualnych. Filipe, powtórkę której bramki – swojej debiutanckiej w koszulce Śląska czy tej w Krakowie, oglądałeś częściej? Nie wiem czy wiesz, ale przed rewanżowym spotkaniem z Pogonią pojawił się komentarz, że bez ciebie i twoich „snajperskich zdolności” tym razem nie wygramy…

Filipe: Gol strzelony Pogoni był dla mnie waży, bo w ostatnich dwóch, trzech latach nie umiałem trafić do siatki. Poza tym to był jeden z moich pierwszych meczów w Ekstraklasie i naturalnie chciałem, żeby wszystko układało się dla mnie tak łatwo, jak to tylko możliwe. Gol to zawsze gol, bardzo się z niego cieszyłem, dlatego chyba właśnie on był ważniejszy. Jeśli chodzi o mecz rewanżowy, nie słyszałem takiej opinii. Nie mogłem zagrać, ale i tak myślę, że mieliśmy szanse i powinniśmy tamto trudne spotkanie wygrać. Futbol jest jednak taki, a nie inny.

Alvaro, praca z tym samym szkoleniowcem w kolejnym klubie to ułatwienie czy utrudnienie? Czy przez to, że zna twoje mocne i słabe strony, zwracał na ciebie większą uwagę na treningach, więcej wymagał czy może miałeś taryfę ulgową? (w chwili przeprowadzania wywiadu Mariusz Rumak był jeszcze szkoleniowcem Śląska – przyp. red.)

Alvarinho: To prawda, Mariusz Rumak mnie zna, dlatego też mieliśmy tu okazję ponownie pracować razem. Nie chodzi jednak o to, czy jest łatwiej czy trudniej. Ja na pewno doskonale zdaję sobie sprawę, czego ode mnie wymaga. I na każdym treningu, w każdym spotkaniu, staram się dawać z siebie wszystko.



Alvaro, czy zwycięski gol w meczu z Zagłębiem był dla ciebie najważniejszym w karierze czy możesz go porównać do któregoś z innych twoich trafień?
Alvarinho: Dla mnie wszystkie gole są ważne, ale ten był wyjątkowy, ponieważ strzelony Zagłębiu. To są wielkie derby dla kibiców Śląska, dlatego dla mnie to zwycięskie trafienie również jest szczególne.

Augusto, jesteś odpowiedzialny za lewą stronę defensywy Śląska. Który piłkarz zespołu rywali do tej pory sprawił ci najwięcej problemów?

Augusto: Myślę, że Miroslav Radović z Legii. Poza tym Maciej Makuszewski z Lecha i Flavio Paixao.

W Polsce większość rozmów przeważnie sprowadza się do tematu pogody. Co więc sądzicie o zimie w naszym kraju, zwłaszcza, że jeden z ubiegłotygodniowych treningów na zewnątrz został odwołany z powodu zamarzniętej murawy?
Filipe: Jesteśmy w Polsce i musimy radzić sobie z takimi trudnościami. W Portugalii oczywiście podobne problemy zdarzają się bardzo rzadko, jeśli już to z powodu deszczu, ale nigdy z powodu śniegu jak w Polsce. Wiemy jednak, że to jest normalna sytuacja w piłce nożnej i musimy powtarzać sobie, że to nic.

Rozmawiała Dominika Wręczycka



KOMENTARZE
~Paweł (2016-12-27 22:35:09)
śmiać się chce od tych ciągle powtarzanych "młodych zdolnych z regionu". Tak to sobie można klubik w III lidze budować. Jakich zdolnych? To jest było nie było najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce, tu mają grać ukształtowani piłkarze na odpowiednim poziomie. Młodzi zdolni to mogą się ogrywać i uczyć na treningach od bardziej doświadczonych. Nie oszukujmy się talent na miarę Lewandowskiego ze Znicza Pruszków raczej nam w regionie nie grozi, Nie bronię akurat tych kopaczy z wywiadu, ale przestańcie ciągle gadać o budowaniu zespołu na młodych z regionu. To ma być klub ekstraklasy czy gminna drużyna grająca na kartoflisku?
~Tomasz K. (2016-12-26 22:01:09)
ja Osobiście bym pożegnał Alvarinho, bo możemy to zrobić. I ściągnąć Roberta Pich-a na jego miejsce !!!
~zzz (2016-12-26 18:10:13)
Augusto może zostać, pozostali do widzenia.
jkl (2016-12-26 17:14:18)
Kibic, heh... To powiedz Dudkiewiczowi, by nie blokowal prywatyzacji klubu. Nie bedzie kasy, nie bedzie mlodych i zdolnych z Polski. Chyba, ze piszesz o graniu w trzeciej lidze, to OK.
~jaq (2016-12-26 12:09:30)
Gdyby Ci młodzi Polacy byliby tacy zdolni to chyba by już grali? Przestańcie sobie i innym mydlić oczy. Młodzież to dopiero za parę ładnych lat..

Z drugiej strony jak oni dają z siebie 100% to ja dziękuję.. I my wiemy że tak nie jest i oni też, no ale co by mieli powiedzieć?
~Kibic (2016-12-24 12:46:22)
Mam nadzieje że cała trójka opuści Wrocław jeszcze przed startem rundy wiosennej, w ich miejsce mogli by się pojawić młodzi Polacy z województwa, łatwiej z Ślęzy czy Lechii Dz dostać się na testy do Jagielloni niż do Śląska. Za to do nas jest ściągany zagraniczny szrot taki jak ta trójka
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane

Ostatni mecz
Ekstraklasa 2017/2018
19 maja 2018r., 18:00
Arka Gdynia - Śląsk Wrocław
0:1
Najbliższy mecz
Sparingi 2018/2019
1 lipca 2018r.
Śląsk Wrocław
Śląsk Wrocław

Sonda
Kto był najlepszym piłkarzem Śląska w sezonie 2017/2018?
Augusto
 [tally] 0%
Celeban
 [tally] 10%
Cholewiak
 [tally] 3%
Chrapek
 [tally] 1%
Cotra
 [tally] 0%
Kosecki
 [tally] 1%
Madej
 [tally] 0%
Pawelec
 [tally] 1%
Pich
 [tally] 2%
Piech
 [tally] 2%
Rieder
 [tally] 0%
Riera
 [tally] 0%
Robak
 [tally] 7%
Słowik
 [tally] 69%
Srnić
 [tally] 1%
Tarasovs
 [tally] 1%
Vacek
 [tally] 1%
Wrąbel
 [tally] 1%
Wyniki: 572 Archiwum
Śląsk info
37.kolejka Ekstraklasy:

19.05.2018(18:00)
Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 0:1

19.05.2018(18:00)
Piast Gliwice - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:0

19.05.2018(18:00)
Cracovia - Pogoń Szczecin 1:4

19.05.2018(18:00)
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 1:1

20.05.2018(18:00)
Lech Poznań - Legia Warszawa 0:3

20.05.2018(18:00)
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 2:0

20.05.2018(18:00)
Jagiellonia Białystok - Wisła Płock 2:1

20.05.2018(18:00)
Korona Kielce - Zagłębie Lubin 0:2



Ekstraklasa
NazwaMeczePunktyBramki
1.Legia Warszawa 37 70 55-35
2.Jagiellonia Białystok 37 67 55-41
3.Lech Poznań 37 60 53-34
4.Górnik Zabrze 37 60 68-54
5.Wisła Płock 37 57 53-45
6.Wisła Kraków 37 55 51-42
7.Zagłębie Lubin 37 52 45-42
8.Korona Kielce 37 49 49-54

9.Cracovia 37 50 51-52
10.Śląsk Wrocław 37 50 50-54
11.Pogoń Szczecin 37 45 46-54
12.Arka Gdynia 37 43 46-18
13.Lechia Gdańsk 37 39 46-58
14.Piast Gliwice 37 37 40-48
15.Bruk-Bet Termalica Nieciecza 37 36 39-66
16.Sandecja Nowy Sącz 37 33 34-54
Pełna tabela/Terminarz/Wyniki Strzelcy

Sport Track IV liga
Nazwa Mecze Punkty Bramki
1.Śląsk II Wrocław 26 61 65-24
2.Foto-Higiena Gać 26 61 68-28
3.Bielawianka Bielawa 26 52 45-27
4.Sokół Marcinkowice 26 50 55-35
5.Górnik Wałbrzych 26 42 42-37
6.Unia Bardo 26 41 52-48
7.Sokół Wielka Lipa 26 39 46-40
8.Piast Żerniki 26 36 43-43
9.Orzeł Ząbkowice Śląskie 26 35 45-44
10.Polonia Trzebnica 26 34 37-40
11.Polonia-Stal Świdnica 26 33 35-35
12.Nysa Kłodzko 26 30 44-60
13.Wiwa Goszcz 26 28 35-52
14.MKP Wołów 26 22 38-52
15.Pogoń Oleśnica 26 16 25-50
16.Karolina Jaworzyna Śląska 26 10 20-80
Pełna tabela/Terminarz/Wyniki Strzelcy
Wyszukiwarka
 
Ostatnie tweety

Polecane video


Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk: oprawa kibiców


http://www.lechia.gda.pl lechia-gdansk.pl