Sędzia na ofsajdzie: Pogoń za skutecznością, czyli 7 życzeń

06.12.2016 (23:12) | Dominika Wręczycka | skomentuj (3)

W ostatniej kolejce zielono-biało-czerwoni zafundowali kibicom we Wrocławiu mały powrót do przeszłości – zagrali przyzwoite spotkanie i… zremisowali, po raz dziewiąty w tym sezonie tracąc w meczu domowym punkty, co jak określił Piotr Celeban jest denerwujące. Skoro zwycięstwo uciekło Trójkolorowym w rundzie jesiennej aż tyle razy, może czas pomyśleć o zmianach?



 

Na murawie Stadionu Miejskiego przed meczem z Pogonią pojawił się Święty Mikołaj, ale podopieczni trenera Rumaka w tym sezonie chyba nie spisywali się na tyle dobrze, żeby dostać w prezencie drugie zwycięstwo u siebie. Zamiast tego dostali rózgę, w postaci niesłusznie odgwizdanego spalonego przy golu na 2:1. Podobnie jak większość meczów Śląska od początku rundy, również i sobotni podsumowuje stwierdzenie: były sytuacje, ale zabrakło… Właśnie, czego Śląskowi w tym sezonie brakuje najbardziej? Chciałoby się móc powiedzieć „szczęścia”, ale parafrazując jedną ze słynnych prawd futbolu: jak się szczęście (a w tym wypadku raczej nieszczęście) zaczyna powtarzać, to już to nie jest (nie)szczęście. Znajomy kibic Pogoni stwierdził przed sobotnim meczem, że gdyby nie słabo obsadzona pozycja bramkarza, Portowcy byliby w pierwszej trójce Ekstraklasy. Pomijając, czy się z tym zdaniem zgadzam (według mnie szczecinianie pod względem jakości w środku pola jednak przegrywają rywalizację z Lechią, Legią, Lechem czy Jagiellonią), tylko i wyłącznie w tym miejscu można doszukiwać się pecha zielono-biało-czerwonych – bo Jakub Słowik rozegrał swoje najlepsze spotkanie między słupkami w tym sezonie. Reszta to już zasługa gry wrocławian. I to nie pierwszy raz. W końcu ile razy mówiliśmy w rozgrywkach 16/17: wynik gorszy niż gra?

Z tyłu głowy pojawia się myśl, że może nie wypada narzekać. Przecież było lepiej niż ostatnio, Śląsk stracił tylko jednego gola i to dopiero w 42. minucie (nie sekundzie), a kapitan WKS-u zaliczył trafienie z gatunku stadiony świata... Ale chyba najwyższy czas przebudzić się z marazmu, zanim na dobre pogodzimy się z rolą ligowego średniaka. Tak naprawdę wszyscy wiemy, że niemal w każdej formacji przydałoby się coś poprawić, żeby zdobywać przynajmniej jedną bramkę więcej niż przeciwnik. Wiedzą to kibice, dziennikarze, trener, prawdopodobnie nawet sami piłkarze, a na boisku co kolejkę czegoś brakuje. Dobrze, prawie co kolejkę, czyli nie licząc przebłysków w meczach: z Pogonią na wyjeździe i Wisłą (gdzie zachwyciła nas skuteczność), Legią przy Łazienkowskiej i Lechem w Poznaniu (gdzie mimo braku wygranej, oglądaliśmy grę ładną dla oka i to przez prawie pełne 90 minut) oraz z Łęczną (gdzie było i jedno i drugie). Przeważnie jednak, kiedy już możemy mieć nadzieję, że czołówka, przynajmniej pod względem poziomu gry, jest niedaleko, Wojskowi przypominają nam, że aż tak dobrze nie jest . Jeżeli więc ogólna forma Śląska wygląda tak, jak mówi Mariusz Rumak i właśnie mecze po listopadowej przerwie na reprezentacje są testem dla WKS-u, to chce się powiedzieć Bardzo dobrze. Dostatecznie.

Dlatego zanim oswoimy się z myślą, że Śląsk nie jest zespołem na puchary, proponuję trochę pomarzyć i przygotować listę życzeń, a raczej zadań. Myślę, że ich spełnienie (jeśli nawet nie przez Mikołaja, to przynajmniej przez osoby, którym zależy na naszym klubie) mogłoby nie tylko zwiększyć szanse na ocalenie się przed graniem drugi rok z rzędu w grupie spadkowej, ale i pozwolić pomyśleć o czymś więcej.

1. Zapomnieć o udanej rundzie wiosennej – nie mam w tym miejscu na myśli tego, żeby tłumaczyć słabszą grę jesienią wymianą prawie 50% składu w porównaniu z poprzednim sezonem. Wręcz przeciwnie. To alibi, ale jeśli naprawdę chcemy marzyć chociaż o pierwszej ósemce, może warto zmienić stare przyzwyczajenia? Wiadomo, że najlepsza sytuacja jest wtedy, kiedy trener ma do swojej dyspozycji piłkarzy pasujących do taktyki. Sytuacja najkorzystniejsza, jednak w polskiej lidze deficytowa. Przekonał się o tym również Mariusz Rumak – letnie transfery nie do końca pasują do pomysłu na grę, który szkoleniowiec wprowadził na początku swojej pracy przy Oporowskiej. Nawet pomimo tych kilku niepasujących elementów, obecna gra Śląska powinna wystarczyć na utrzymanie się (co jest już jakimś plusem). Myślę jednak, że mimo wszystko warto spróbować powalczyć o coś więcej. Dlatego skoro para Kokoszka-Goncalves (a obecnie Stjepanović) nie ma tak dużego udziału w ofensywie jak Hateley-Hołota, może opłacałoby się jeszcze raz przećwiczyć wariant z Poznania z jednym defensywnym pomocnikiem i dać pograć na „ósemce” Morioce? Przyznaję, że sama nie byłam hurra-optymistą takiego ustawienia, ale kiedy poprzednie nie funkcjonuje (w meczu z Pogonią Śląsk przeprowadził środkiem tylko 12% akcji ofensywnych), chyba czas na zmiany. Drugi pomysł jest bardziej kontrowersyjny i dotyczy gry dwójką z przodu. Biorąc pod uwagę to, że Kamil Biliński jest nieskuteczny, a Bence Mervo nie ma z kim grać, może paradoksalnie sprawdziłoby się wyjście dwoma napastnikami? W tym momencie Śląsk oddaje najmniej strzałów na bramkę w całej lidze, mimo, że najwięcej piłek posyłanych jest właśnie do przodu. Więc jeśli Mervo lubi grę jako podwieszony napastnik i gorzej czuje się na szpicy (o czym węgierskie media pisały już przed jego pierwszym przyjściem do Ekstraklasy), to jest cień szansy, że ustawienie go za Bilą również temu drugiemu pomogłoby się przełamać.

2. Morioka zawsze w pierwszym składzie i zdrowy Augusto – nie bez powodu w jednym punkcie znalazł się i Japończyk i Portugalczyk. Obaj są kluczowi dla gry Śląska. Nawet, jeśli wrocławski Tsubasa nie jest w takiej formie jak na wiosnę i tak zazwyczaj przerasta większość kolegów i rywali umiejętnościami. Ma największy udział w golach Śląska (35%), a z 4 trafieniami i 3 asystami jest najlepszy w klasyfikacji kanadyjskiej wśród zielono-biało-czerwonych. Poza tym wszyscy wiemy jak skończyło się posadzenie go na ławce w meczu z Legią… O Augusto można powiedzieć, że to kompletny boczny obrońca – zapewnia spokój na lewej stronie defensywy, jednocześnie często podłączając się do akcji ofensywnych. Dobrze pokazują to statystyki z ostatniego spotkania, gdzie Portugalczyk miał 91% celnych podań i najwięcej, bo aż 4, dośrodkowania z gry. Co ważniejsze, od początku sezonu prezentuje równy poziom. Oczywiście, kiedy tylko nie pauzuje z powodu kontuzji – i tu pojawia się problem, bo jest piłkarzem szklanym. A kiedy wypada, lewa flanka z mocniejszego punktu Śląska staje się najsłabszym.

3. Celność ze skrzydeł – a szczególnie z lewego skrzydła. Bo o ile prawe się zmienia (Madej, Grajciar, Engels), o tyle lewe jest zarezerwowane dla Alvarinho. O Portugalczyku powiedziano już chyba wszystko – że nie gryzie trawy, gra na alibi, a na boisku przypomina jeźdźca bez głowy. Może się narażę, ale nie jest aż tak źle. Chociaż ostatnia cecha się zgadza – efektywność Alvaro kończy się przeważnie w okolicach szesnastki rywala. Lewoskrzydłowy ma jednak duży udział w ofensywnych akcjach Śląska, którego styl w tym sezonie opiera się głównie na akcjach oskrzydlających (tylko w ostatnich dwóch spotkaniach piłkarze WKS-u dośrodkowywali prawie dwa razy częściej niż przeciwnicy). Ale co z tego, skoro zdarzają się mecze, kiedy z 11 wrzutek z lewego skrzydła, ani jedna nie jest celna? W sobotę było już lepiej i celność przy takiej samej liczbie prób wynosiła 36% (a i tak czekający na podanie Ryota Morioka kilka razy łapał się za głowę). Dlatego myślę, że dopóki Portugalczyk nie oduczy się starych nawyków i nie stanie się bardziej dokładny, Trójkolorowi dalej będą mieć problemy z kończeniem akcji strzałem.

4. Skuteczna dziewiątka – w odniesieniu do meczu z Pogonią i kiksa Mario Engelsa chciałoby się powiedzieć, że potrzebujemy „dziewiątki” z niemiecką precyzją. Szkoda, że Niemiec, który zadebiutował w Ekstraklasie od pierwszej minuty, w sobotę nie był tak skuteczny jak w sparingu z Zagłębiem Sosnowiec i ubiegłotygodniowych treningach. Pamiętajmy jednak, że „dziewiątką” jest tylko z numeru na koszulce. Jak łatwo się domyślić, sprawa dotyczy środkowego napastnika. Skutecznego środkowego napastnika. Bo Śląsk ma zawodników do grania, ale nie do wygrywania meczów. I nie chodzi tu nawet o niewykorzystanego karnego, który zwiększyłby (chociaż, pamiętając mecz z Cracovią, pewnie nieznacznie) szanse na zwycięstwo z Pogonią. Trudno stwierdzić czego brakuje Kamilowi Bilińskiemu – może trochę lepszego przyjęcia piłki, może zimnej głowy, a może, tak jak pisałam wcześniej, partnera w ataku? O nieskuteczności Bence Mervo z kolei ciężko coś powiedzieć, bo Węgier w ogóle nie dochodzi do sytuacji strzeleckich (jeden celny strzał po prawie 500 rozegranych minutach). Sito Rierze nie można odmówić dobrej techniki i wszechstronności, ale na pewno jego atutem nie jest wykańczanie akcji (co prawdę mówiąc było do przewidzenia, biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu całej kariery strzelił 22 gole). Natomiast Mariusz Idzik stylem gry jest daleki od typowego egzekutora. Kto miał okazję oglądać go w meczach rezerw pewnie widział, że najlepiej wygląda, kiedy wraca do pomocy i kreuje akcje z głębi pola, a nie kiedy sam czeka na podania. Dlatego dużo bardziej przydatny byłby jako cofnięty napastnik. A nawet nowoczesny defensywny pomocnik – był już na tej pozycji testowany i spisał się nie najgorzej, dlatego w przypadku braku konkretnego transferu (w co nie chcemy wierzyć, ale biorąc pod uwagę plany transferów bezgotówkowych, wszystko jest możliwe), byłby odpowiedzią na braki ofensywne w defensywnej pomocy. To dalej nie rozwiązuje jednak problemu braku snajpera, który zapewniłby przynajmniej 12 goli w sezonie, dlatego potrzebne są…

5. Transfery – jak wiadomo, jeśli klub nie stoi wielkimi pieniędzmi, ciężko o dobre transfery. Tym bardziej kiedy, jak zapowiedział nowy prezes, najlepiej, żeby były to transakcje bezgotówkowe. Najważniejsze, żeby skupić się na jakości, a nie na ilości. Wydaje mi się, że 2-3 solidne wzmocnienia (napastnik, defensywny pomocnik i boczny obrońca) w zimowym oknie byłyby optymalne. Poza tym priorytetem ma być praca nad przedłużeniem wygasających po sezonie kontraktów – powinno to dotyczyć zwłaszcza Celebana, Kokoszki, Dankowskiego i Grajciara. (Pamiętajmy jednak, że jest to lista życzeń, a nie planów)

6. Średnia frekwencja co najmniej taka, jak na meczu z Legią (ale z dopingiem ze spotkania z Pogonią) – oglądanie przed meczem pustych krzesełek to raczej smutny widok. Jednak ci kibice, którzy przyszli w sobotę, pod względem głośności i treści dopingu nadrobili ponad pięciokrotne straty ilościowe w porównaniu z ubiegłotygodniowym spotkaniem z mistrzem Polski. Tak czy inaczej, największym wyzwaniem przed jakim stoi klub poza sprawami czysto sportowymi jest właśnie połączenie frekwencji z meczu z Legią z dopingiem z meczu z Pogonią. Zarząd mówił już o obniżeniu cen biletów. Według mnie długofalowo jeszcze ważniejsze będzie zmniejszenie cen i dodanie przywilejów karnetowiczom. Bo póki co, zastanawianie się, czy ktoś przychodzi na Stadion na Pilczycach „na Śląsk” czy może jednorazowo „na Legię”, jest po prostu śmieszne. Ale jest to gorzki śmiech.

7. Sukces na 70-lecie – zgadzam się z trenerem Rumakiem, że Śląsk w obecnej formie nie jest wystarczająco mocny (i przede wszystkim nie ma jeszcze odpowiedniej stabilizacji „na górze” klubu), żeby zająć lokatę w pierwszej czwórce. Poza tym na boisku, w odróżnieniu od np. angielskiego Leicester czy niemieckiego Lipska, nie ma czym, a raczej kim, ogólnych braków jakościowych w grze nadrobić. Optymistycznie życzę jednak nam wszystkim sukcesu na jubileusz (może nie w postaci mistrzostwa, ale przynajmniej europejskich pucharów). A bardziej pesymistycznie – że większe sukcesy zdążą przyjść przed 70-leciem debiutu w najwyższej lidze…



KOMENTARZE
~Uważny (2016-12-07 20:28:07)
Bardzo ciekawy pomysł.
~krzych (2016-12-07 18:38:34)
Tym bardziej, "Marc", że Celeban już dawno nie jest tym stoperem, co za czasów trenera Lenczyka.
~Marc (2016-12-07 16:30:14)
Celik ma leprze parcie na bramkę i gola niż wszyscy napastnicy Śląska razem wzięci.
MOŻE WARTO SPRÓBOWAĆ ZAGRAĆ Z PIOTRKIEM CELEBANEM JAKO TYPOWĄ "9" ?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane


Ostatni mecz
Ekstraklasa 2016/2017
17 marca 2017r., 18:00
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław
1:2
Najbliższy mecz
Ekstraklasa 2016/2017
31 marca 2017r., 18:00
Śląsk Wrocław
Korona Kielce

Sonda
Z kim powinno się przedłużyć kontrakt?
Kamil Biliński
Piotr Celeban
Kamil Dankowski
Peter Grajciar
Adam Kokoszka
Łukasz Madej
Mariusz Pawełek
Ostoja Stjepanović
 
Piłkarz meczu
Piłkarzem Meczu
w meczu z
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
został

Robert Pich
Śląsk info
27.kolejka Ekstraklasy:

31.03.2017(18:00)
Śląsk Wrocław - Korona Kielce :



Wyszukiwarka
 
Ostatnie tweety

Polecane video


Śląsk Wrocław - Legia Warszawa: oprawa kibiców WKS-u


III liga
Nazwa Mecze Punkty Bramki
1.GKS 1962 Jastrzębie 18 39 35-17
2.Ruch Zdzieszowice 18 36 27-15
3.Stal Brzeg 18 32 32-24
4.Rekord Bielsko-Biała 18 29 31-20
5.Pniówek Pawłowice Śląskie 18 29 33-28
6.BKS Stal Bielsko-Biała 18 28 29-17
7.Skra Częstochowa 18 28 25-21
8.Miedź II Legnica 18 26 26-26
9.KS Polkowice 18 25 29-21
10.Ślęza Wrocław 18 25 28-29
11.Piast Żmigród 18 25 24-30
12.Górnik II Zabrze 18 23 27-25
13.Śląsk II Wrocław 18 20 22-26
14.Falubaz Zielona Góra 18 20 22-32
15.Górnik Wałbrzych 18 17 11-22
16.Lechia Dzierżoniów 18 14 13-28
17.Unia Turza Śląska 18 13 20-32
18.Olimpia Kowary 18 11 21-42
Pełna tabela/Terminarz/Wyniki Strzelcy
Ekstraklasa
NazwaMeczePunktyBramki
1.Jagiellonia Białystok 26 49 50-28
2.Legia Warszawa 26 48 52-28
3.Lech Poznań 26 48 43-20
4.Lechia Gdańsk 26 46 41-32
5.Zagłębie Lubin 26 38 33-29
6.Wisła Kraków 26 37 40-41
7.Bruk-Bet Termalica Nieciecza 26 36 27-34
8.Korona Kielce 26 35 38-51
9.Pogoń Szczecin 26 33 37-35
10.Ruch Chorzów 26 33 36-40
11.Wisła Płock 26 32 34-37
12.Arka Gdynia 26 30 32-38
13.Śląsk Wrocław 26 29 28-41
14.Piast Gliwice 26 28 30-46
15.Cracovia 26 27 35-37
16.Górnik Łęczna 26 23 25-44

Pełna tabela/Terminarz/Wyniki Strzelcy

http://www.lechia.gda.pl lechia-gdansk.pl